Każdy, kto mnie chociaż troszkę bliżej zna wie, że mam bzika na punkcie lakierów do paznokci (to jedna z niewielu 'dziewczyńskich' przypadłości w mojej osobowości), zazwyczaj są to tanie lakiery - szkoda mi wydawać pieniążków na drogie lakiery z Avonu czy osławionego InGlota. Mam swoje ulubione stoisko we wrocławskiej Mangolii, gdzie zaopatruję się w takie cuda, jak te poniżej.
GOLDEN ROSE CHARMING: 45 i 12
MOJA OCENA: 6!Dostępność: strona www i stoisko w Magnolia Park (i pewnie w wielu innych miejscach)Cena: 3, 60 zł! <3Pojemność: 7, 5 mlKolor: pudrowa czerwień i pomarańczKonsystencja: rzadkaPędzelek: równo przycięty, dosyć szerokiKrycie: jedna warstwa już wystarczy do pokrycia, ale by kolor stał się intensywniejszy potrzeba dwóch warstwWysychanie: bardzo szybko wysychają i za to lubię je chyba najbardziej, jestem zbyt niecierpliwa i długie czekanie strasznie mnie irytuje ;)Zmywanie: jeszcze nie próbowałamTrwałość: są naprawdę trwałe, do 3- 4 dni nawet bez żadnego odprysku!
Niestety zdjęcia do końca nie oddają koloru lakieru, ale na paznokciach (malowałam na zmianę, raz jednym, raz drugim odcieniem) prezentują się tak: (ignorujcie moje krzywe malowanie, nie mam w tym wprawy ;p)
Muszę przyznać, że jestem zachwycona i tą firmą i jakością tych lakierów. Z początku podchodziłam do nich bardzo ostrożnie, ale teraz śmiało kupuję je w ilościach, niemalże hurtowych! I ta cena! <3 Naprawdę polecam :)
xoxo
PS Moja pierwsza recenzja kosmetyczna, także proszę o wyrozumiałość. Nie mam wprawy w takich rzeczach. Wkraczam w ten świat z pewną obawą, mam nadzieję, że uda mi się przetrwać i wpoić sobie podstawowe zasady. Mobilizuję siebie w ten sposób do dbania o swój wygląd- zazwyczaj jestem zbyt leniwa, by cokolwiek zrobić więcej niż pomalować paznokcie, czy wytuszować rzęsy (a i tego czasem brak). Czas to zmienić, czas znaleźć czas na dbanie o siebie. HA.