Przed chwilą skończyłam czytać tą niesamowitą powieść i gdy emocje jeszcze są świeże postanowiłam napisać tą notkę, bo wiem, że gdy się obudzę rano to już nie będzie to samo. ;)
Długo czytałam tą książkę, zbyt długo nad nią rozmyślałam. A o czym? To za chwilę :)
***
Lisa See- (ur. 18 lutego 1955 w Paryżu) - amerykańska pisarka chińskiego pochodzenia. W swoich powieściach ukazuje chińską kulturę, tradycje i zwyczaje widziane często oczami kobiet.
***
wydawca: Świat Książki
tytuł oryginału: Snow Flower and sekret fan
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: 2005
nr wydania: I
liczba stron: 352
kategoria: literatura piękna
tytuł oryginału: Snow Flower and sekret fan
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: 2005
nr wydania: I
liczba stron: 352
kategoria: literatura piękna
tłumaczenie: Anna Dobrzańska-Gadowska
***
"Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" to opowieść o dwóch dziewczętach, a potem kobietach i matkach, żyjących w kraju, gdzie świętuje się tylko narodziny chłopca i wszystko jest podporządkowane mężczyznom, spisuje osiemdziesięcioletnia Lilia, jedna z tych dziewcząt.
Będąc w rodzinie „trzecim dzieckiem i drugą bezwartościową dziewczynką”, została połączona więzami laotong - dozgonną przyjaźnią - z Kwiatem Śniegu, urodzoną tego samego dnia i o tej samej godzinie. Przez lata będą sobie przesyłać tytułowy „sekretny wachlarz”, zapisując w nim przełomowe chwile swego życia i rzadkie momenty szczęścia, zapisując szczególnie, bo przeznaczonym wyłącznie dla kobiet pismem nu shu, którego każde słowo jest umieszczone w odpowiednim kontekście, a „z błędnego odczytania znaków wynikła już niejedna tragedia”.
Życie obu dziewczynek usłane jest cierpieniem i bólem, które jest przypisane do życia kobiet. Czy to nie kobiety opuszczały rodzinnych domów, by zamieszkać z mężem w jego rodzinnej wiosce?
Będąc w rodzinie „trzecim dzieckiem i drugą bezwartościową dziewczynką”, została połączona więzami laotong - dozgonną przyjaźnią - z Kwiatem Śniegu, urodzoną tego samego dnia i o tej samej godzinie. Przez lata będą sobie przesyłać tytułowy „sekretny wachlarz”, zapisując w nim przełomowe chwile swego życia i rzadkie momenty szczęścia, zapisując szczególnie, bo przeznaczonym wyłącznie dla kobiet pismem nu shu, którego każde słowo jest umieszczone w odpowiednim kontekście, a „z błędnego odczytania znaków wynikła już niejedna tragedia”.
Życie obu dziewczynek usłane jest cierpieniem i bólem, które jest przypisane do życia kobiet. Czy to nie kobiety opuszczały rodzinnych domów, by zamieszkać z mężem w jego rodzinnej wiosce?
Czytając tą książkę, która jest tak bardzo żywa,że wszystkie kolory jedwabiu, każdy haft czy zapach gorzkiej zupy z melona wydają się nam (mi na pewno!) niezwykle rzeczywiste, doszłam do dość smutnych refleksji.
Tęsknota jest przekazywana kobietom z pokolenia na pokolenie, wysysamy ją z mlekiem matki. Tęsknimy za rodziną, gdy opuszczamy rodzinny dom, by wyjść za mąż; tęsknimy za dziećmi, gdy już się usamodzielnią i opuszczą rodzinne gniazdo...
Poza tym, chyba tylko kobieta potrafi tyle znieść cierpień a mimo to jej serce potrafi jeszcze kochać i być żywe i czułe...
Warto przeczytać tą powieść. Muszę przyznać, że odczuwam lekki smutek po jej skończeniu.
Historia pięknej przyjaźni, mimo że zakończonej łzami i smutkiem i żalem.
Moja ocena: 5+/6