Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura chińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura chińska. Pokaż wszystkie posty

2012-03-08

Panda sex, Mian Mian

Sięgnęłam po tą książkę z czystej ciekawości. Poprzednia powieść autorki "Cukiereczki" wywarła na mnie dobre wrażenie i miałam nadzieję, że kolejny raz się nie zawiodę... Bałam się tej książki, bo tak naprawdę nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Mian Mian jest nieprzewidywalna, co widać w jej tekstach...

Mian Mian (chin. 棉棉, ur. 28 sierpnia 1970 w Szanghaju) – chińska pisarka. Mieszka w Szanghaju, zajmuje się m.in. organizacją imprez tanecznych. Zadebiutowała zbiorem opowiadań "La La La" w 1997. Napisała dwie powieści: "Cukiereczki" w 2000 i "Panda Sex" w 2004. Powieścią "Cukiereczki" wywołała w Chinach prawdziwą burzę obyczajową, a powieść w cztery miesięce po ukazaniu się została zakazana przez cenzurę. Powieść została przetłumaczona na wiele języków, m.in. na japoński, grecki, niderlandzki, francuski. W Polsce wydano ją w 2007.


Tłumaczenie: Katarzyna Kulpa
Tytuł oryginału: Shengminglangji
Seria/cykl wydawniczy: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: maj 2010
ISBN: 978-83-7414-754-5
Liczba stron: 178

Szanghaj jakiego nie znamy. Ponury, zamglony i pełen kolorowych neonów i równie barwnych ludzi. W historii opowiedzianej przez Mian Mian poznajemy m.in. Prezentera Telewizyjnego, który z czasem staje się również Policjantem; Sponsorkę, która wpadła do Szanghaju w odwiedziny i, której właśnie w tym mieście najbardziej brakuje morza; Aktora, który swoją sławę zawdzięcza undergroundowemu, krótkometrażowemu filmowi... Każde z nich łączy wspólny los- życie w mieście takim, jak Szanghaj obfituje w radości i cierpienia. Spotykają się na hucznych imprezach organizowanych w awangardowych lokalach. Wymieniają się spostrzeżeniami na wiele tematów, rozmowy często przeradzają się w manifestacje poglądów i wyznania miłości.
Akcja powieści zaczyna się od pogrzebu jednego z przyjaciół głównych bohaterek, sióstr: Mei Mei i Jeji, Żuczka. Osią fabuły staje się śmierć i nieustana ucieczka przed konsekwencjami ludzkich wyborów.

"Panda sex" jest powieścią o bardzo dziwnej budowie. To głównie dialogi i właśnie z nich dowiadujemy się o śmierci Mei Mei, o romansach, o poglądach danego bohatera. To rozmowy przeprowadzane chaotycznie- jakby ktoś nagrał każdą z nich i w dowolnym momencie wkleił ją w tekście. Często powtórzenia fraz dają nam mylne wrażenie harmonii. Książka ta nie ma wzbudzać w nas doznań estetycznych, ma za zadanie zwrócić naszą uwagę na ludzi i ich odczucia. Według jednego z bohaterów, ludzie często cierpią na niemożność wyrażania ekspresji. Ekspresji, która umożliwiłaby im odnalezienie szczęścia i własnego miejsca.

Refleksyjność wypowiedzi bohaterów przeplatana jest z zimnymi szanghajskimi nocami i gorącą atmosferą imprez, na które chadzają bohaterowie rozmów.

"Musimy doświadczyć wszelkich rodzajów związków, wszystkich odmian uczuć. Dopiero wtedy możemy osiągnąć czystość, zyskać bezpieczeństwo"
- str. 40

Pssst. Zachwycają mnie okładki Wydawnictwa W.A.B. i tej serii :D

Moja ocena: 4+

2011-08-30

Brama Niebiańskiego Spokoju, Shan Sa

Wiele osób wie, że wielką miłością darzę książki i autorów pochodzących z krajów Dalekiego Wschodu. Każda z nich otwiera mi oczy, pokazuje kulturę, która jest mi znana tylko pobieżnie -bo na ile można poznać dany kraj tylko przez co, co się czytało/oglądało w telewizji? Cieszę się, że każda książka, po którą sięgam przynosi ze sobą dużo emocji i nową wiedzę.

Shan Sa urodziła się w Pekinie w rodzinie literatów. Jako dziecko nazywała się Yan Nini (oznaczające po chińsku dziewczynkę) jednak zmieniła imię na Shan Sa, które to oznacza 'szum gór', aby podkreślić swoją silną osobowość i dążenie do dojrzałości.
W 1994 roku, Shan Sa ukończyła studia z zakresu filozofii. Od 1994 do 1996 pracowała jako sekretarz malarzy Balthus . Później wydała swoje pierwsze dwie powieści oraz zbiór poezji, spotkała się z uznaniem krytyków. W 2001 roku wydała swój największy sukces książkę "The Girl Who Played Go" (La Joueuse de Go). Książka otrzymała wiele nagród, m.in. Prix Goncourt des Lycéens (Prix Goncourt z uczniów szkoły średniej). 

Tłumaczenie: Krystyna Sławińska
Tytuł oryginału: Porte de la Paix Célesle
Wydawnictwo: MUZA
Data wydania: 2003 (data przybliżona)
ISBN: 8370794580
Liczba stron: 121

"Brama Niebiańskiego Spokoju" to historia umieszczona w czasach komunistycznych rządów w Chinach, już po śmierci Mao, podczas buntów studentów i ulicznych zamieszek. Ayamei jest jedną z przywódców grup strajkujących studentów, która cudem unika śmierci podczas jednej z zamieszek. Na swojej drodze poznaje wiele osób, które starają się ją chronić. Zhao jest żołnierzem wyznaczonym do odnalezienia uciekinierki. Z czasem, czytając wpisy z dziennika dziewczyny odkrywa jej całkiem inną twarz...

Jest to piękna historia, pełna smutku, strachu i nadziei na lepsze życie, na lepszy świat. Jest to też historia o rodzącej się po cichu miłości, która jest silniejsza niż rozkazy, niż wojna... 
Łatwo jest się wczuć w klimat powieści- rozumieć targane bohaterami emocje. Piękne i ciekawe miejsca pokazują nam całkiem inne Chiny- pełne piękna, dziewicze, gdzie ludzie mieszkają w maleńkich chatkach z drewna i żyją z tego, co sami wytworzą- z darów natury.

Powieść ma w sobie magię, którą odkrywa się stopniowo, strona po stronie.
Muszę jednak przyznać, że troszeczkę rozczarował mnie koniec- zbyt szybko się skończyła, a te 121 stron zaostrzyły apetyt na coś więcej...

Mimo to, polecam!
Moja ocena: 4+

PS Przypominam kochani o moim pierwszym blogowym CANDY! 
Zapisy trwają do 4.09! :)

2011-07-20

Dotyk ziemi, Wu Wei

Wu Wei to nie tylko pseudonim autora, ale i również jedna z zasad taoistycznych, która mówi o tym, że należy pozwolić rzeczom istnieć zgodnie z naturą, a zdarzenia mają biec tak, jak biec mają, bez wszelkiej ingerencji i narzucania czegokolwiek. Po chińsku wu wei (kliknij, by dowiedzieć się więcej) znaczy "niedziałanie". "Dotyk ziemi" jest zbiorem wierszy, myśli, które dotknęły moją duszę głęboko i, które sprawiły, że na kilka chwil serce przestało mi bić.

Niestety o samym autorze Yorku Jordanie, który przybrał pseudonim Wu Wei w internecie nie mogłam znaleźć, może ktoś z Was ma jakieś informacje dotyczące autora? :)  


 Autor: York Jordan (pseudonim: Wu Wei)
Wydawnictwo: KOS
Ilość stron: 208
ISBN: 978-83-60528-22-8

 Ciężko mi pisać, bo nazbyt emocjonalnie podchodzę to tej książeczki. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że ta licząca sobie zaledwie 208 stron książeczka to swoisty manifest (nie tylko taoistyczny!), nawołujący do ludzi. Ludzi, którzy zagubili się w tym materialistycznym świecie, gdzie żądza pieniądza i materialne bogacenie się stała się niemalże epidemią. Wiersze, myśli zawarte w "Dotyku ziemi", próbują w nas zasiać ziarenko uszanowania dla darów ziemi, dla siebie samych i zasiać wiarę w ludzkość.

Piękne słowa, których fragmenty z przyjemnością pragnę Wam przedstawić:

Kliknij, aby powiększyć :)

Wiem, że z pewnością część z Was nie czytuje takich książeczek, ale słowa mają moc i myślę, że słowa zawarte w każdym z rozdziałów mają niesamowitą moc, szkoda tylko, że posiadają tak znikomą liczbę czytelników. 

W każdym bądź razie polecam!
Moja ocena: 6.

Dziękuję serdecznie za egzemplarz recenzyjny!

2011-03-14

Dziewczęta z Szanghaju, Lisa See

Dzisiejsza lektura jest niesamowicie złożona. Przeraziła mnie, zbiła z tropu, gdy miałam nadzieję na dobre zakończenie, zaskoczyła a jednocześnie przeniosła w świat, który w pewnym sensie jest dobrze znany każdemu z nas... świat, gdzie kobiety muszą być silne, gdzie każdy coś ukrywa, a strach nigdy nie opuszcza. "Dziewczęta z Szanghaju" to opowieść skomplikowana w wydarzeniach na przełomach lat, jak i w relacjach międzyludzkich.
O samej autorce można przeczytać pod postem, który napisałam kilka miesięcy wstecz, gdy recenzowałam "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz"- obie wywarły na mnie podobne wrażenie.


Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 368

"Dziewczęta z Szanghaju" to historia dwóch chińskich sióstr, modelek pozujących malarzom robiącym kalendarze, nazywane są powszechnie "Pięknymi dziewczętami". Ich rodzinie się powodzi, nie mają żadnych trosk... do czasu. Wszystko nabiera rozpędu, najpierw ślub z powodu długów ojca, potem ucieczka z kraju ogarniętego wojną... Tempo powieści jest niemal zawrotne. Śmierć przeplata się z cierpieniem i troskami chińskich obywateli i cudzoziemców, którzy utknęli w kraju ogarniętym wojną. Główne bohaterki Pearl i May mogą liczyć tylko na siebie, razem nie poddały się i wyemigrowały do Stanów Zjednoczonych, by odnaleźć swoich mężów- jedyną żyjącą rodzinę, do której mogą się zwrócić.

Powieść ta jest pełna ludzkich cierpień, ale i siły, na jaką może zdobyć się człowiek, by przetrwać nawet najgorsze piekło. Za tło całej opowiedzianej historii służą wydarzenia historyczne: atak Japonii na Chiny, wojna domowa i rządy Mao... mimo, że bohaterki ze swoimi mężami i ich krewnymi mieszkają w Los Angeles, tam również dochodzą do nich cierpienia kraju, który musiały zostawić. 
"Dziewczęta z Szanghaju" to opowieść również o dyskryminacji, szczęściu przeplatającym się z ludzkimi smutkami i ziemskimi troskami, o pogodzeniu się ze swoim losem i strachu, który raz zasiany w końcu wydaje plony... i o miłości: siostrzanej, matczynej, żony do męża, synowej do teścia i teściowej- każde cierpienie jest spoiwem dla rodziny, która ma siłę, by się podnieść i walczyć z poświęceniem o szczęście.

Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam tak prawdziwej powieści. Umocniła we mnie przekonanie o talencie samej pisarki i tym, że umie słuchać innych i oddać klimat rodzimych Chin.

Moja ocena nie może być inna: 6

Polecam każdemu, ale tylko tym, którzy lubią powieści, które wciskają w fotel u wyciskają łzy...

2010-04-06

Cesarzowa Orchidea, Anchee Min + Seks w wielkim mieście, Candace Bushnell

Witam serdeńka w tym po świątecznym czasie. Nie mogłam dodać żadnej z "kolejkowych" recenzji ze względu na awarię laptopa ;< Teraz spędzam tygodniowy urlop od wszystkiego w mojej rodzinnej miejscowości na Mazurach, stąd dostęp do internetu i moje recenzje. Nie martwcie się, są przepisywane z kartuszek, na których zaraz po ich przeczytaniu zostały zawarte ;) Tak więc miłego czytania ^^
***
Pierwszą powieścią,którą chcę Wam zaprezentować jest powieść Anchee Min pod tytułem: "Cesarzowa Orchidea", ale zanim to nastąpi króciutka informacja na temat autorki:
Anchee Min 閔安琪 (ur. 14 stycznia 1957 w Szanghaju) - chińska malarka, fotografik, muzyk i pisarka. W wieku 17 lat została zesłana do rolniczego obozu pracy. Później pracowała jako pomocnik oraz jako aktorka w Szanghajskim Studio Filmowym. Wyjechała do Stanów Zjednoczonych w 1984 roku. Mieszka w San Francisco i w Szanghaju. Jej powieści i wspomnienia, zatytułowane Czerwona Azalia są częściowo autobiograficzne i opisują rzeczywistość Chin w czasach Mao Zedonga.
***
'Napisana w formie pamiętnika sfabularyzowana historia pierwszych trzydziestu lat życia ostatniej chińskiej cesarzowej, znanej w historii jako Cixi (1835-1908), a w powieści nazwanej Orchideą. Po śmierci ojca, byłego gubernatora prowincji Wuhu, jej rodzina popada w ubóstwo. Nie chcąc poślubić swojego opóźnionego w rozwoju kuzyna, siedemnastoletnia Orchidea, dziewczyna niezwykłej urody, staje w Pekinie do ogólnokrajowego konkursu na przyszłą małżonkę młodego cesarza Xianfenga. Wybrana spośród kilku tysięcy kandydatek na nałożnice, zostaje jedną z siedmiu oficjalnych żon cesarza. Mieszka w przydzielonym jej Pałacu Skoncentrowanego Piękna, uczy się dworskiej etykiety, zabiega o względy męża. Jako jedyna z jego małżonek rodzi mu syna - następcę tronu Tongzhi. Walczy o swoją pozycję na dworze, powiększa zakres swojej władzy, zdobywa tytuł Cesarzowej Zachodu.
Choć współcześni uważają Cixi za despotkę, Min sportretowała ją jako pełną wdzięku i uczuć kobietę, głęboko kochającą kraj i męża, ale nie umiejącą odnaleźć się w świecie coraz bardziej ulegającym wpływom obcych kultur.'
Niesamowicie się czytało tą powieść. Nigdy wcześniej nie czytałam tak wciągającej i porywające powieści. Była tam miłość, lęk, zazdrość, moc macierzyńskiej miłości i niesamowite obrazy Chin, jakich nikt z nas nigdy nie będzie dobrze znał. Chińskie mity przeplatają się z współczesnością, którą do Chin chcą siłą wprowadzić Anglicy, Niemcy... 
Polecam każdemu, który lubi powieści z dreszczykiem emocji i magii. :)
***
Drugą powieścią jest "Seks w wielkim mieście" autorstwa Candace Bushnell, najpierw jednak nota biograficzna zaczerpnięta z Wikipedii:
Candace Bushnell (ur. 1 grudnia 1958 roku w Glastonbury, Connecticut) jest pisarką mieszkającą w Nowym Jorku.
Lata 80. spędziła na przyjęciach i zabawie w nocnych klubach, na przykład w Studio 54. Z czasem została felietonistką w "New York Observer".
Od 1994 roku jej "kolumna" miała tytuł Sex and the City, a oparta była na przygodach, o których zwykle rozmawiała z przyjaciółkami.
Serial Sex and the City (Seks w wielkim mieście) nadawany był w USA w latach 1998-2004 (HBO). Wykorzystano tam motywy z felietonów Bushnell, ale nie trzymano się wiernie ich treści.
Pisarka zyskała sławę, a przez wielu uznana została za pierwowzór Carrie Bradshaw.
W 2002 roku wyszła za tancerza baletowego Charlesa Askegaarda.
***

'Dobieranie się w pary nie jest łatwe. W tej błyskotliwej i złośliwie dowcipnej książce Candace Bushnell znakomicie opisała świat singli rozpaczliwie szukających swojej wymarzonej drugiej połowy. Carrie Bradshaw, jej główna bohaterka, to bliska krewna Bridget Jones i Ally McBeal. Mimo że jest bardziej perwersyjna, podobnie jak one w głębi duszy pozostaje niepoprawną romantyczką szukającą swego księcia z bajki.
Na podstawie tej bestsellerowej powieści zrealizowano serial Jak upolować mężczyznę, czyli seks w wielkim mieście, który przez lata cieszył się ogromną popularnością i zdobywał Złote Globy oraz nominacje do nagrody Emmy.'
Cóż więcej mogę rzecz? Książka niesie ze sobą wiele prawd,ale tak naprawdę ile z nich ma odniesienie do polskiej codzienności? Czy naprawdę trzydziestoletnim kobietom jest aż tak trudno znaleźć męża? Może jestem za młoda i dopiero od dwóch lat mieszkam w dużym polskim mieście i jeszcze wiele przede mną? Jednakże polecam tą prześmieszną powieść każdej kobiecie! :)

Trzymajcie się cieplutko! ;*

2010-02-24

Kwiat Śniegu i Sekretny Wachlarz, Lisa See

Przed chwilą skończyłam czytać tą niesamowitą powieść i gdy emocje jeszcze są świeże postanowiłam napisać tą notkę, bo wiem, że gdy się obudzę rano to już nie będzie to samo. ;)
Długo czytałam tą książkę, zbyt długo nad nią rozmyślałam. A o czym? To za chwilę :)
***
Najpierw garść info o autorce, jak to mam w zwyczaju :)



Lisa See- (ur. 18 lutego 1955 w Paryżu) - amerykańska pisarka chińskiego pochodzenia. W swoich powieściach ukazuje chińską kulturę, tradycje i zwyczaje widziane często oczami kobiet.
  ***
wydawca: Świat Książki
tytuł oryginału: Snow Flower and sekret fan
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: 2005
nr wydania: I
liczba stron: 352
kategoria: literatura piękna 
tłumaczenie: Anna Dobrzańska-Gadowska
***
"Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" to opowieść o dwóch dziewczętach, a potem kobietach i matkach, żyjących w kraju, gdzie świętuje się tylko narodziny chłopca i wszystko jest podporządkowane mężczyznom, spisuje osiemdziesięcioletnia Lilia, jedna z tych dziewcząt.
Będąc w rodzinie „trzecim dzieckiem i drugą bezwartościową dziewczynką”, została połączona więzami laotong - dozgonną przyjaźnią - z Kwiatem Śniegu, urodzoną tego samego dnia i o tej samej godzinie. Przez lata będą sobie przesyłać tytułowy „sekretny wachlarz”, zapisując w nim przełomowe chwile swego życia i rzadkie momenty szczęścia, zapisując szczególnie, bo przeznaczonym wyłącznie dla kobiet pismem nu shu, którego każde słowo jest umieszczone w odpowiednim kontekście, a „z błędnego odczytania znaków wynikła już niejedna tragedia”.
Życie obu dziewczynek usłane jest cierpieniem i bólem, które jest przypisane do życia kobiet. Czy to nie kobiety opuszczały rodzinnych domów, by zamieszkać z mężem w jego rodzinnej wiosce? 
Czytając tą książkę, która jest tak bardzo żywa,że wszystkie kolory jedwabiu, każdy haft czy zapach gorzkiej zupy z melona wydają się nam (mi na pewno!) niezwykle rzeczywiste, doszłam do dość smutnych refleksji.
Tęsknota jest przekazywana kobietom z pokolenia na pokolenie, wysysamy ją z mlekiem matki. Tęsknimy za rodziną, gdy opuszczamy rodzinny dom, by wyjść za mąż; tęsknimy za dziećmi, gdy już się usamodzielnią i opuszczą rodzinne gniazdo... 
Poza tym, chyba tylko kobieta potrafi tyle znieść cierpień a mimo to jej serce potrafi jeszcze kochać i być żywe i czułe... 
Warto przeczytać tą powieść. Muszę przyznać, że odczuwam lekki smutek po jej skończeniu.
Historia pięknej przyjaźni, mimo że zakończonej łzami i smutkiem i żalem.
Moja ocena: 5+/6
Follow