Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

2014-09-16

10 najważniejszych książek w moim życiu


Jakiś czas temu na Facebook'u pojawił się ciekawy "łańcuszek", który miał na celu wybranie 10-ciu najważniejszych książek w naszym życiu, bez zbędnego zastanawiania się oraz nominacja 10 kolejnych osób do tej zabawy. Dziesięciu książek, które w pewien sposób zostały z nami na bardzo długo i nadal nosimy je w swoich sercach. 
Nie jestem miłośniczką tego typu zabaw, ale odpowiedziałam na nominację moich dobrych znajomych i przeniosłam się w niezwykłą podróż w głąb własnych wspomnień. Nie zdawałam sobie sprawy ile tym książkom zawdzięczam i jak bardzo są mi bliskie... Czasem miło jest powspominać, bo dzięki temu możemy odkryć całkiem inny sen tamtych, minionych już dni.

Postanowiłam, że moje refleksje książkowe opublikuję również tutaj i zaproszę Was, kochane Mole Książkowe (i nie tylko!) do takowej, refleksyjnej i nostalgicznej podróży :)



1. "Wywiad z wampirem", Anne Rice (w sumie cały cykl "Kronika wampirów" jest dla mnie ważny, ale tę książkę czytam już po raz któryś i zakochuję się w niej na nowo... śmieszne, jak wiele potrafi przechować nasza pamięć... pamiętam, że gdy pierwszy raz przeczytałam tę książkę, w trzeciej klasie gimnazjum - była wydrukiem z jakiegoś e-book'u, pożyczonym od mojej ówczesnej przyjaciółki Doroty,  w dwóch tomach, oprawionych w brzydką, brązową tekturę i ręcznie napisanym tytułem, wtedy właśnie zasłuchiwałam się w piosence "Bittersweet", która tak cholernie pasowała mi do klimatu książki i na zawsze będzie mi się z nią kojarzyć)
2. "Biały oleander", Janet Fitch (najpierw zakochałam się w ekranizacji, jeszcze w czasach gimnazjum, potem długo szukałam książki, aż znalazłam ją w Miejska Biblioteka W Szczytnie i przepadłam tak tragicznie, że żyłam tą książką. Czytałam ją w autobusie, na przerwach, czasem na lekcjach... chyba to jedna z tych niewielu książek, których nigdy nie zapomnę)
3. "Szklany klosz", Sylvia Plath (nie mogło tu zabraknąć prozy jednaj z moich ulubionych poetek nurtu konfesjonalistów amerykańskich, książki po części autobiograficznej, która skradła moją duszę i wypełniła ją słodką dozą autorefleksji w drugiej klasie liceum)
4. "Wiersze wybrane", Sylvia Plath (mój ulubiony, maluteńki tomik ♥)
5. "Harry Potter...", J.K.Rowling (od niego zaczęła się moja przygoda z książką naprawdę i do dziś dzień jest w moim serduszku na wysokim miejscu książek ulubionych, #potterhead mocno)
6. "Kosiarz", Terry Pratchett (to było gimnazjum i gminna biblioteka, pierwsza styczność z tym pisarzem, który od pierwszych linijek skradł moje serduszko - byłam zdumiona, nie sądziłam, bowiem, że można posiadać taką wyobraźnię i stworzyć tak piękny i pełen odniesień świat przedstawiony)
7. "Dziewczęta z Szanghaju", Lisa See (jedna z tych pisarek, które swoimi książkami wyrywają serce i sprawiają, że patrzysz na swoje życie z całkiem innej perspektywy)
8. "Demon zimna", Graham Masterton (gimnazjalne odkrycie, które po dziś dzień jest ze mną w osobie autora, niezwykle charyzmatycznego i sympatycznego pisarza; może nie jest to najlepsza książka tego autora, ale żywię do niej sentyment, bo otworzyła mi oczy na ten bardziej mroczny zakątek literatury i sprawiła, że chciałam więcej)
9. "Ziemie jałowe", Stephen King (jedna z tych książek, a właściwie jedna z serii "Mroczna Wieżą", która jest tak inna, tak dziwna, że albo się ją uwielbia, albo nienawidzi, nie potrafię powiedzieć dlaczego jest w tym zestawieniu, ale wiem, że cały cykl jest dla mnie wspaniałą odskocznią od tej szarej normalności - kocham tą inność bardzo mocno)
10. "Sailor Moon", Naoko Takeuchi (anime i manga to wspomnienie z dzieciństwa, które nadal jest blisko mnie. Pamiętam jaką radość czułam jako dziecko, gdy mama kupowała mi w gminnym kiosku, albo u przemiłego pana listonosza, gazetkę Sailor Moon, albo, gdy w prezencie dostałam lalkę - czarodziejkę. Uczucie nie do opisania. Do tej pory czuję się jak ta mała dziewczynka X lat temu, gdy sięgam po mangę czy anime. Czasem miło pobyć dzieckiem z przeszłości. Zbieram więc, mangę i czytuję w te "złe" dni, kiedy wszystko się sypie, a ty nie masz ochoty nawet na czekoladę)

Do tego TAG'u nominuję autorki tych blogów:
Oczywiście miło mi będzie, jeśli większa ilość Was weźmie udział i podzieli się ze mną swoimi najważniejszymi książkami - jeśli macie ochotę, zapraszam :)





2013-08-03

Wakacyjny stosik obfitości

Witajcie kochani w to jakże upalne popołudnie! Czekam właśnie na moich przyjaciół z Teatru Ognia Osculum Ignis (klikamy), dzisiaj bowiem mamy kolejny pokaz, tym razem we Wrocławiu. Nie mogę się już doczekać, a w wolnej chwili chciałabym pochwalić się ostatnimi zdobyczami i prezentami książkowymi!

Tak więc od góry mamy:


1. "Wojny futbolowe", R. Kapuściński (warszawski antykwariat)
2. "Desperacja", S. King (pożyczka od Juliana)
3. "Chrystus z karabinem...", R. Kapuściński (warszawski antykwariat)
4. "Dzieciństwo w oblężeniu...", J. Bakan (egzemplarz recenzencki)
5. "Miłostki królewskie", R. de ka Valette (wrocławski bazarek nieopodal PKP)
6. "Kłamca 3", J. Ćwiek (prezent od Juliana)
7. "Sekretna historia SAS", J.J. Cecile (egzemplarz recenzencki)
8. "Maria Skłodowska-Curie i jej córki", S. Emling (jak wyżej)



A jak wyglądają Wasze stosiki na wakacje? Co czytacie w sierpniowe dni? I gdzie chronicie się z książką przed słońcem najczęściej? :)

2013-04-24

Szczęśliwości.

Niedługo przybywam z nową recenzją, tymczasem chwalę się swoimi nabytkami, które udało mi się nabyć w marcu jeszcze:


* "ZOO City", Lauren Beukes
* "Kocha, lubi, szanuje...", Alice Munro
* "Przekleństwa niewinności", Jeffrey Eugenides (piękne wznowienie)
* "Zatopione miasta", Paolo Bacigalupi (odkąd przeczytałam o tej książce w "Nowej Fantastyce" zapragnęłam po nią sięgnąć)
* "Malowany człowiek", księga I, Peter V. Brett

Oraz książkami, które przywędrowały do mnie już w kwietniu, różnymi źródłami:


* "Czarodziejka z Księżyca", Naoko Takeuchi, tomy 8 i 12 (allegro)
* "Kagen no Tsuki. Last Quarter", Ai Yazawa
* "Wampir Lestat", Anne Rice (allegro; systematycznie poszerzam kolekcję ^^)
* "Długa ziemia", Terry Pratchett i Stephen Baxter (pożyczona od lubego)
* "Kłamca", Jakub Ćwiek (pożyczona od przyjaciela)
* "Łabędź i złodzieje", Elizabeth Kostova (zakup w Dedalusie)


I mimo, że wczorajszego dnia (Światowy Dzień Książki) nie zakupiłam żadnej pozycji, myślę jednak, że książki, które widzicie powyżej, w pełni mnie usatysfakcjonowały :D


A jak Wy obchodziliście Światowy Dzień Książki?



~**~


2012-04-15

Do czego może służyć jeszcze książka?

Ostatnimi czasy lubuję się w przeglądaniu strony: http://www.junk-culture.com/, gdzie na wyżej postawione pytanie zdaje się odpowiadać co drugi post: z książki można zrobić wszystko!
Książka, oprócz swojej kreatywnej i artystycznej zawartości, może posłużyć jako budulec, np. iglo:

źródło:  http://www.junk-culture.com/2012/04/book-igloo.html#more

Książka, równie dobrze, jak do czytania może, jak się okazuje służyć również jako budulec karoserii pojazdu obronnego własnej budowy:

źródło: http://www.junk-culture.com/2012/04/weapon-of-mass-instruction.html#more

Dla osób, które tak, jak ja pasjonują się fotografią, perełka: książko-aparat!

źródło: http://www.junk-culture.com/2012/04/bibliophiles-camera.html#more

Książka może być też inspiracją dla artystów, przykładem są te książki, troszkę cięższej wagi:

źródło: http://www.junk-culture.com/2012/04/literature-heavyweights.html#more
(tak, to są cegły imitujące książki!)

Książka w kulturze zyskuje nowe znaczenie, szkoda tylko, że tak mało ludzi jeszcze zauważa jej piękno wewnętrzne, składające się z liter, zdań... może kiedyś się wreszcie to zmieni? :)

A wy znacie jakieś przykłady innego wykorzystywania książek? :)

2011-09-26

SPRZEDAJĘ! :)

Hej kochani!
Dzisiaj notka krótka, zapraszam do kupna:

Mam nadzieję, że się komuś na coś przydadzą, bo szkoda mi wyrzucać (zwłaszcza podręczniki) :)
Kontakt, jakby co, ze mną to: mia.89@wp.pl :)
Follow