Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Animacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Animacja. Pokaż wszystkie posty

2011-08-01

Gnomeo i Julia (2011)

Zawsze byłam (i jestem nadal!) wielką fanką wszelakich filmów animowanych, począwszy od japońskich anime a skończywszy na disneyowskich produkcjach. Zawsze zachwycały, dawały do myślenia... ten film z kolei jest dosyć inny. Opowiada dosyć znaną wszystkim historię zwaśnionych rodów i zakazanej miłości...

Tytuł oryginalny: Gnomeo and Juliet
Reżyseria: Kelly Asbury
Scenariusz: Andy RileyKevin Cecil i inni.
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Data produkcji: 2011
Gatunek: Animacja, Familijny, Fantasy, Komedia romantyczna
Obsada aktorska: Maciej Stuhr (Gnomeo), Natasza Urbańska (Julia), Borys Szyc (Tybalt), 
Cezary Pazura (Flamingo), Piotr Adamczyk (Parys) - polski dubbing 

"Gnomeo i Julia", jak już napomknęłam we wstępnie to zupełnie nowa (i znacznie odbiegająca od wzorca pierwotnego!) wersja historii, którą wieki temu napisał Szekspir- "Romeo i Julia"- historii, która swoją ponadczasowością dowodzi, że miłość może pokonać wszystkie przeszkody... choć nie zawsze.

Gnomeo i jego wybranka Juliaskrzatami ogrodowymi (tak, tak- to gliniane figurki, które są ozdobą ogrodów), w dodatku dwóch wrogich sobie klanów/ogrodów... Próbują ukryć swój związek, lecz w niedługim czasie ich tajemnica zostaje odkryta... i dopiero wtedy zaczynają się poważne kłopoty... 

Muszę przyznać szczerze, że ten film mnie nie zachwycił. Były momenty naprawdę śmieszne (uwielbiam postać Flaminga!) i sam pomysł jest naprawdę ciekawy i intrygujący, ale czegoś mi brakowało...
Niemniej film może się spodobać, zwłaszcza młodszym widom- jest bowiem i akcja, i humor, i miłość, którą tak chętnie wszyscy w każdym wieku chcą oglądać- zwłaszcza taką piękną i silną jak Gnomea i Julii ;)

Moja ocena: 4=

2011-02-23

Megamocny (2010)

Kolejna produkcja animowana, która przypadła mi do gustu to "Megamocny". Amerykańskie społeczeństwo wychowane na filmach i komiksach o super bohaterach wkracza w nową erę. Nie każdy super bohater może być super od razu, czasem potrzeba kilku lat, by odnalazł siebie i swoją prawdziwą drogę...
Tytuł oryginalny: Megamind
Reżyseria: Tom McGrath
Rok produkcji: 2010
Produkcja: USA
Gatunek: Film familijny, Animacja, Sci-Fi,
Czas trwania: 96 minut
Poznajemy Megamocnego w chwili, gdy jego dotychczasowe życie ulega diametralnej zmianie- opuszcza w pośpiechu swoją rodzinną planetę mając zaledwie kilka miesięcy (jeżeli dobrze pamiętam), planetę, która przestała istnieć wchłonięta przez czarną dziurę. Po drodze w spotyka inne zbłąkane kosmiczne dziecię, które tak jak nasz bohater trafia na Ziemię. Różnica polega na tym, że ów dziecię-później znany jako Metro man, trafia do zamożnej, dobrze usytuowanej rodziny, gdy nasz bohater trafia do więzienia... od chwili spotkania Megamocny i Metro man stają się zażartymi wrogami...
Świetna animacja, doskonały dubbing i ciekawa fabuła- to wielkie zalety tego typu produkcji. Uwielbiam siadać w kinowym fotelu i zanurzać się w tym animowanym, całkowicie odrębnym świecie niczym się nie przejmując... I tym razem się nie zawiodłam, historia z morałem, który był już oklepany chyba z milion razy w przeróżnych produkcjach (nie tylko animowanych)- każdy złoczyńca może odnaleźć dobrą drogę i zmienić się na lepsze. Najfajniejsze w Megamocnym jest to, że sam bohater jest bardzo ludzki- jest tak samo, jak my podatni na wpływy i jak my, popełnia błędy, z których potem czerpie naukę.
Polecam nie tylko dla najmłodszych, świetne kino z pozytywną dawką dobrego humoru! :)
Moja ocena: 5

2010-07-24

Toy Story 3D (2010)

Jako, że jestem dzieckiem zamkniętym w ciele dorosłego, pewnego upalnego dnia razem z moim towarzyszem życia wybrałam się do Multikina (patrz: kryptoreklama ;]), gdzie obejrzeliśmy ten film w 3D! :) I znowu przypomniały mi się lata dzieciństwa, kiedy to razem z bratem i moim kuzynem oglądaliśmy ten pierwsze części tego filmu na wideo :) Eh, to były czasy ;)
Tytuł oryginalny: Toy Story 3
Scenariusz: Jim Herzfeld, Jared Stern i inni.
Gatunek: Animacja,Film Familijny, Komedia
Produkcja: USA
Rok: 2010
Czas trwania: 103 minuty
W świecie zabawek wszystko zaczyna się komplikować. Andy jest już dorosły i za parę dni wyrusza na studia, a świat zabawek zaczyna walić się z niepewności. Chudy i spółka nie są pewni, co Andy z nimi zrobi, czy wyrzuci je na śmietnik, czy może porzuci je na strych? Przez serię dziwnych pomyłek owe zabawki trafiają do Przedszkola "Słoneczko" i mają nadzieję rozpocząć nowe i wesołe życie- jakie ono jest, czy raczej będzie, musicie dowiedzieć się sami! ;)
Film jest bardzo barwny, kolorowy i śmieszny. Oglądałam go w wersji 3D, ale bardzo mało było takowych efektów- może inaczej jest, gdy się ogląda filmy w 3D z prawdziwymi aktorami, scenografią itp. niż filmy animowanie? Mimo to film jest doskonały na poprawę humory w takie deszczowe dni, jakie teraz nastały ;)
Najlepsze były sceny Ken-Barbie, dla nich naprawdę warto pójść do kina! : )

A Wy byliście może na tym filmie w kinie? Jakie macie po nim wrażenia? :)

Moja ocena: 5

2010-07-19

Miasteczko Halloween (1993)

 Tytuł oryginalny: Tim Burton's The Nightmare Before Christmas
Produkcja: USA
Rok: 1993
Gatunek: Animacja, Fantasy, Musical
Obsada:  
Chris Sarandon -Jack Skellington (głos),  
Danny Elfman -Jack Skellington (śpiew) / Barrel / Klaun z Twarzą Łez (głos) 
Catherine O'Hara- Sally / Shock (głos) 
William Hickey - Dr. Finklestein (głos)


Drugim filmem, jest film animowany. "Miasteczko Halloween" opowiada o niezwykłym świecie, gdzie wszelkie święta są przygotowywane i żyją swoim życiem w oddzielnych, hermetycznych miasteczkach. Jack, który jest jednym z organizatorów i pomysłodawców święta Halloween, nie czuje się dobrze ciągle od nowa organizując to samo święto. Znudziły go już dynie, pająki i inne straszne rzeczy. Pewnego dnia po hucznym obchodzie Halloween postanowił pomyśleć. Idąc lasem natrafił na dziwne drzwi prowadzące do różnych wiosek, które przygotowują inne święta. Jack trafił do miasteczka Bożego Narodzenia, gdzie Święty Mikołaj i jego wierni pomocnicy przygotowują prezenty dla grzecznych dzieci. Był tak tym kolorowym i radosnym światem zachwycony, że postanowił sam teraz zorganizować Święta Bożego Narodzenia.
W tym celu uprowadza Świętego Mikołaja i przygotowuje własną wersję tego święta kopiując zabawki, świąteczne piosenki itp. Jak wyszło Jackowi to święto? Musicie się przekonać sami.
 Oba (ten oraz notkę wcześniej opisywany "Jeździec bez głowy") te filmy są do siebie podobne pod względem wizualnym. Oba są w charakterystycznym dla Burtona stylu: świat ciemnych barw. Widać również u Burtona wyraźnie fascynację śmiercią, a raczej tym, co po niej, ale nie w religijnym stylu, raczej w stylu tandetnych horrorów klasy B.
Oba mi się filmy bardzo podobają i polecam, jak najmocniej :)
Moja ocena: 5
Follow