Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film familijny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film familijny. Pokaż wszystkie posty

2011-02-23

Megamocny (2010)

Kolejna produkcja animowana, która przypadła mi do gustu to "Megamocny". Amerykańskie społeczeństwo wychowane na filmach i komiksach o super bohaterach wkracza w nową erę. Nie każdy super bohater może być super od razu, czasem potrzeba kilku lat, by odnalazł siebie i swoją prawdziwą drogę...
Tytuł oryginalny: Megamind
Reżyseria: Tom McGrath
Rok produkcji: 2010
Produkcja: USA
Gatunek: Film familijny, Animacja, Sci-Fi,
Czas trwania: 96 minut
Poznajemy Megamocnego w chwili, gdy jego dotychczasowe życie ulega diametralnej zmianie- opuszcza w pośpiechu swoją rodzinną planetę mając zaledwie kilka miesięcy (jeżeli dobrze pamiętam), planetę, która przestała istnieć wchłonięta przez czarną dziurę. Po drodze w spotyka inne zbłąkane kosmiczne dziecię, które tak jak nasz bohater trafia na Ziemię. Różnica polega na tym, że ów dziecię-później znany jako Metro man, trafia do zamożnej, dobrze usytuowanej rodziny, gdy nasz bohater trafia do więzienia... od chwili spotkania Megamocny i Metro man stają się zażartymi wrogami...
Świetna animacja, doskonały dubbing i ciekawa fabuła- to wielkie zalety tego typu produkcji. Uwielbiam siadać w kinowym fotelu i zanurzać się w tym animowanym, całkowicie odrębnym świecie niczym się nie przejmując... I tym razem się nie zawiodłam, historia z morałem, który był już oklepany chyba z milion razy w przeróżnych produkcjach (nie tylko animowanych)- każdy złoczyńca może odnaleźć dobrą drogę i zmienić się na lepsze. Najfajniejsze w Megamocnym jest to, że sam bohater jest bardzo ludzki- jest tak samo, jak my podatni na wpływy i jak my, popełnia błędy, z których potem czerpie naukę.
Polecam nie tylko dla najmłodszych, świetne kino z pozytywną dawką dobrego humoru! :)
Moja ocena: 5

2011-01-11

Harry Potter i Książę Półkrwi (2009)

Z okazji tego, że jestem również fanką przygód młodego czarodzieja, musiałam się skusić na obejrzenie przed ostatniej części z całego cyklu, zwłaszcza, że do kina na następną część również się wybrałam (ale o tym w innej notce). I muszę przyznać, że zawsze ciężko jest mi ocenić wszelkie adaptacje książek, które uprzednio przeczytałam i które naprawdę lubię. 
Tytuł oryginalny: "Harry Potter and the Half-Blood Prince"
Reżyseria: David Yates
Scenariusz: Steve Kloves
Zdjęcia: Bruno Delbonnel
Rok produkcji: 2009 
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Gatunek: Familijny, Fantasy, Przygodowy
Czas trwania: 153

"Harry Potter i Książę Półkrwi", kolejna odsłona sławnej już na cały świat sagi o czarodzieju, Harry'm Potterze i jego przyjaciół- nie muszę się zbytnio rozdrabniać nad opisywaniem fabuły, kto czytał książki J.K.Rowling, ten wie. Dla tych, którzy nie czytali, napiszę w skrócie.
Harry wraz z przyjaciółmi wraca do Hogwartu, szkoły dla magów i czarodziei, tym razem ten rok jest mroczniejszy niż poprzednie, Lord Voldemort powrócił i na Harry'ego czyha ciągłe niebezpieczeństwo. 
Mimo to Dumbledore, dyrektor szkoły postanawia przed Harry'm pewne zadanie, które jest kluczowe do rozwiązania zagadki dotyczącej Sami-Wiecie-Kogo. W dodatku Książę Ciemności zaczyna nękać rodziny Mugoli (osoby, które nie posiadają zdolności magicznych), rozszerza swoją tyranię i nie zna zahamowań, a Draco Malfoy otrzymuje tajemnicze zadanie, do którego nie jest zbyt chętny...
Koniec filmu jest bardzo dramatyczny- do Hogwartu przedostają się siły zła...
Film mi się podobał, było parę niedociągnięć względem książki, ale inaczej zapewne być nie mogło, skoro książka objętościowo jest znacznie obszerniejsza niż może to pomieścić scenariusz. Film wywołał u mnie emocje, których już dawno nie czułam- to naprawdę dobre kino :)
Wszystko było takie, jak trzeba. Osobiście, nie mam żadnych zastrzeżeń i polecam :)

Moja ocena: 4+

2010-07-24

Toy Story 3D (2010)

Jako, że jestem dzieckiem zamkniętym w ciele dorosłego, pewnego upalnego dnia razem z moim towarzyszem życia wybrałam się do Multikina (patrz: kryptoreklama ;]), gdzie obejrzeliśmy ten film w 3D! :) I znowu przypomniały mi się lata dzieciństwa, kiedy to razem z bratem i moim kuzynem oglądaliśmy ten pierwsze części tego filmu na wideo :) Eh, to były czasy ;)
Tytuł oryginalny: Toy Story 3
Scenariusz: Jim Herzfeld, Jared Stern i inni.
Gatunek: Animacja,Film Familijny, Komedia
Produkcja: USA
Rok: 2010
Czas trwania: 103 minuty
W świecie zabawek wszystko zaczyna się komplikować. Andy jest już dorosły i za parę dni wyrusza na studia, a świat zabawek zaczyna walić się z niepewności. Chudy i spółka nie są pewni, co Andy z nimi zrobi, czy wyrzuci je na śmietnik, czy może porzuci je na strych? Przez serię dziwnych pomyłek owe zabawki trafiają do Przedszkola "Słoneczko" i mają nadzieję rozpocząć nowe i wesołe życie- jakie ono jest, czy raczej będzie, musicie dowiedzieć się sami! ;)
Film jest bardzo barwny, kolorowy i śmieszny. Oglądałam go w wersji 3D, ale bardzo mało było takowych efektów- może inaczej jest, gdy się ogląda filmy w 3D z prawdziwymi aktorami, scenografią itp. niż filmy animowanie? Mimo to film jest doskonały na poprawę humory w takie deszczowe dni, jakie teraz nastały ;)
Najlepsze były sceny Ken-Barbie, dla nich naprawdę warto pójść do kina! : )

A Wy byliście może na tym filmie w kinie? Jakie macie po nim wrażenia? :)

Moja ocena: 5

2010-06-28

Czarnoksiężnik z Krainy Oz (1939)

Ten film oglądałam już wiele razy w życiu i zawsze mnie zadziwiał :) Ostatnio miałam okazję obejrzeć go ponownie, gdy zmogła mnie choroba i nie miałam na nic siły. Włączyłam więc telewizor i natrafiłam na ten film na tv puls. Tak więc zapraszam do recenzji :)


Tytuł oryginalny: The Wizard of Oz
Produkcja: USA
Rok produkcji: 1939 r.
Na podstawie książki:  L. Frank Baum
Zdjęcia: Harold Rosson
Czas: 98 min.
Gatunek: Film familijny, fantasy, musical, film przygodowy.

Pewnego dnia, Toto - pies Dorotki (Judy Garland) gryzie w nogę podłą panią Gulch (Margaret Hamilton). Kobieta z zemsty chce uśpić Toto. Dorotka postanawia ratować przyjaciela i razem uciekają z domu. Jednak po drodze spotyka profesora Marvela (Frank Morgan), który namawia ją do powrotu. Gdy Dorotka jest już w domu, potężne tornado przenosi ją do czarodziejskiej krainy Oz. Okazuje się, że dom spadł na Czarownicę ze Wschodu. Jej siostra poprzysięga zemstę. Dorotka musi jak najszybciej dotrzeć do
Szmaragdowego Miasta, stolicy krainy Oz i błagać władcę, wielkiego czarnoksiężnika o pomoc. Co się dzieje później? Musicie obejrzeć sami, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście :) 
Ten film jest magiczny- teraz się takich filmów już nie robi. Nic w tym filmie nie jest wymuszone, wszystko dopięte jest na ostatni guzik, a barwne postaci (niesamowite kreacje aktorskie!) są przekonywujące i delikatne- wprost idealne dla dzieci, w końcu to film przeznaczony głównie dla milusińskich :) 
Oczywiście historia, a właściwie wątki poruszane w filmie nie są oryginalne: walka dobra ze złem jest powszechnie uwielbianą tematyką wszelakich produkcji (nie tylko) filmowych. Tym razem jednak mamy do czynienia z czymś więcej- z wzorową adaptacją powieści L. Franka Bauma, która stała się hitem wszech czasów, niesamowitą historią lekką niczym dziecięce marzenia... :)
Polecam serdecznie!
Moja ocena: 5

2010-06-25

Historia Kopciuszka (2004)

Witam po dość długiej przerwie. Niestety związana ona była z sesją egzaminacyjną. W międzyczasie udało mi się obejrzeć kilka filmów, postanowiłam jednak opisywać je pojedynczo :)
Na pierwszy rzut idzie "Historia Kopciuszka", którą oglądałam po raz setny raz? ;)
Tytuł oryginalny:  Cinderella Story
Reżyseria: Mark Rosman
Produkcja: Kanada, USA
Rok produkcji: 2004
Gatunek: Komedia Romantyczna, Familijny

Ten film jest współczesną wersją baśniowej historii o Kopciuszku, który straciwszy ojca musi mieszkać z wredną macochą i jej dwiema córkami-bliźniaczkami, które podły charakterek odziedziczyły definitywnie po matce. Historia Kopciuszka- Sam Montgomery, którą gra Hilary Duff- rozgrywa się w czasach współczesnych, gdzie zamiast powozów z dyni są zwykłe podniszczone auta, a każdy kto chce znaleźć swego księcia szuka go w cyberprzestrzeni, bo przecież w dzisiejszych czasach tak trudno nam się porozumiewać za pomocą słów mówionych ;) Sam, niewolnica macochy, która haruje żeby zarobić na studia w dawnej restauracji swego ojca poznaje na czacie niesamowicie interesującego chłopaka- Austina Amesa, którego gra Chad Michael Murray. Żadne z nich nie wie kim są w rzeczywistości, wszystko ma się rozstrzygnąć na balu z okazji Halloween. Jak dalej potoczyły się losy Kopciuszka, musicie już obejrzeć sami ;) 


Jeśli chodzi o mnie i moje zdanie to ten film jest przeznaczony głównie dla małolat, które żyją jeszcze marzeniami, jednakże lubię go, bo jest zabawny miejscami, mimo że naiwny i cukierkowy ;) W całkowicie innym świetle jest pokazana ta stara historia i ta wersja do mnie przemawia. Nie jest mdła. Poza tym mam pewną słabość do filmów, które rozgrywają się w szkołach i/lub na uczelniach ;)



A jakie są Wasze spostrzeżenia na temat tego filmu? :)
Moja ocena: 4
Follow