Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 368 stron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 368 stron. Pokaż wszystkie posty

2012-09-28

Wybranka bogów, cz. 2, P. C. Cast

Kiedy ostatnio czytałam, a potem zrecenzowałam na swoim blogu pierwszą część "Wybranki bogów", przeczuwałam, że kolejna część będzie znacznie ciekawsza. Nie sądziłam jednak, że przeczytam ją w takim tempie, wracając z moich rodzinnych Mazur. Książka wciągnęła mnie i na nowo przypomniałam dwie wcześniejsze części, które czytałam i bardzo polubiłam ("Przepowiednia" i "Powołanie"). Nie sądziłam jednak, że w trakcie czytania, książka ta wywoła we mnie tak wiele emocji. Jako całość, jest bardzo nierówna, ale podobno, nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy!
Tłumaczenie: Hanna Hessenmüller
Tytuł oryginału: Divine by Mistake
Seria: W kręgu mocy Partholonu, tom 2
Wydawnictwo: MIRA/Harlequin
Data wydania: lipiec 1012
ISBN: 978-83-238-9201-4
Liczba stron : 368
Druga część cyklu W kręgu mocy Partholonu, opowiada głównie o potyczce, jaką są zmuszeni stoczyć nasi bohaterowie (gwoli przypomnienia, Shannon Parker, nauczycielka zostaje nagle przeniesiona do mistycznego Partholonu, gdzie zostaje uznana za Wybrankę Bogini Epony, zostaje poślubiona przez Wielkiego Szamana Centaurów i staje w obliczu najazdu Demonów, Fomorian...) z najeźdźcą. Niestety nie jest to łatwe, zwłaszcza, że Fomorian jest setki tysięcy, a wojowników garstka. Na dodatek na Partholan padła epidemia ospy, która dziesiątkuje mieszkańców, zwłaszcza dzieci i ludzi starszych. Rea (nasza nauczycielka Shannon) musi przedsięwziąć wszelkie starania, by powstrzymać najeźdźców, kosztuje ją to naprawdę wiele wysiłku i poświęcenia... Czy uda się odeprzeć atak nieprzyjaciela? :)

Jest to całkiem inna książka, niż poprzednia część. Jest bardziej dynamiczna, bardziej emocjonalna. Styl autorki, nadal nie jest wygórowany, ale muszę przyznać, że przestał mnie irytować. Bohaterka wreszcie stała się sympatyczniejsza, pełna cech, które w ludziach cenię i szanuję. Klimat książki zaczął przypominać klimat poprzednich części, zupełnie jakbym wróciła w ulubione, dobrze znane mi strony. Ciekawy pomysł na fabułę wreszcie został dobrze rozpisany, w stylu, który mi bardzo odpowiada- w rytmicznych opisach i dialogach, które nadają książce tempa i sprawiają wrażenie, że wszystko, co się dzieje w danym momencie dzieje się w rzeczywistości. Realność scen bitewnych, może nie jest na wysokim poziomie, ale mnie one naprawdę przypadły do gustu- miłe urozmaicenie po wielu opisach z życia Świątyni Epony. Wszystko jest na swoim miejscu, dobrze wyważone (nie tak jak w poprzedniej części) i doskonale wpisane w świat przedstawiony. 

Muszę przyznać, że książka ta, jako całość wywołała we mnie skrajne uczucia, od irytacji do zachwytu, od znudzenia do ciekawości, od obojętności do wzruszenia. Każde z nich sprawiło, że na "Wybrankę bogów" nie można spojrzeć jednoznacznie. Stała się wielowymiarowa, dopiero po przeczytaniu drugiej części. Jeśli ktoś zwątpi w wartość tej książki po przeczytaniu pierwszej części, niech wie, że może popełnić błąd. Wartość książki jest w jej zakończeniu, które burzliwie wryło mi się w pamięć i wycisnęło łzę wzruszenia.

Jeśli chcesz zapoznać się ze światem Partholonu, powinieneś zacząć koniecznie od tej serii, bowiem znacznie lepiej się poznaje pozostałe historie (zwłaszcza w "Powołaniu", gdzie temat Fomorian na nowo powraca) z tego świata, łatwiej dostrzec powiązanie i połączyć wszystkie elementy historii w całość- w jedną, pełną cierpień, ale i radości rzeczywistość, którą albo pokocha się od razu, albo odrzuci, bez zbędnego komentarza.

Moja ocena: 4+




Za egzemplarz serdecznie dziękuję!

2011-03-14

Dziewczęta z Szanghaju, Lisa See

Dzisiejsza lektura jest niesamowicie złożona. Przeraziła mnie, zbiła z tropu, gdy miałam nadzieję na dobre zakończenie, zaskoczyła a jednocześnie przeniosła w świat, który w pewnym sensie jest dobrze znany każdemu z nas... świat, gdzie kobiety muszą być silne, gdzie każdy coś ukrywa, a strach nigdy nie opuszcza. "Dziewczęta z Szanghaju" to opowieść skomplikowana w wydarzeniach na przełomach lat, jak i w relacjach międzyludzkich.
O samej autorce można przeczytać pod postem, który napisałam kilka miesięcy wstecz, gdy recenzowałam "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz"- obie wywarły na mnie podobne wrażenie.


Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 368

"Dziewczęta z Szanghaju" to historia dwóch chińskich sióstr, modelek pozujących malarzom robiącym kalendarze, nazywane są powszechnie "Pięknymi dziewczętami". Ich rodzinie się powodzi, nie mają żadnych trosk... do czasu. Wszystko nabiera rozpędu, najpierw ślub z powodu długów ojca, potem ucieczka z kraju ogarniętego wojną... Tempo powieści jest niemal zawrotne. Śmierć przeplata się z cierpieniem i troskami chińskich obywateli i cudzoziemców, którzy utknęli w kraju ogarniętym wojną. Główne bohaterki Pearl i May mogą liczyć tylko na siebie, razem nie poddały się i wyemigrowały do Stanów Zjednoczonych, by odnaleźć swoich mężów- jedyną żyjącą rodzinę, do której mogą się zwrócić.

Powieść ta jest pełna ludzkich cierpień, ale i siły, na jaką może zdobyć się człowiek, by przetrwać nawet najgorsze piekło. Za tło całej opowiedzianej historii służą wydarzenia historyczne: atak Japonii na Chiny, wojna domowa i rządy Mao... mimo, że bohaterki ze swoimi mężami i ich krewnymi mieszkają w Los Angeles, tam również dochodzą do nich cierpienia kraju, który musiały zostawić. 
"Dziewczęta z Szanghaju" to opowieść również o dyskryminacji, szczęściu przeplatającym się z ludzkimi smutkami i ziemskimi troskami, o pogodzeniu się ze swoim losem i strachu, który raz zasiany w końcu wydaje plony... i o miłości: siostrzanej, matczynej, żony do męża, synowej do teścia i teściowej- każde cierpienie jest spoiwem dla rodziny, która ma siłę, by się podnieść i walczyć z poświęceniem o szczęście.

Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam tak prawdziwej powieści. Umocniła we mnie przekonanie o talencie samej pisarki i tym, że umie słuchać innych i oddać klimat rodzimych Chin.

Moja ocena nie może być inna: 6

Polecam każdemu, ale tylko tym, którzy lubią powieści, które wciskają w fotel u wyciskają łzy...

2010-05-01

Smażone Zielone Pomidory, Fannie Flagg

Tą książkę pochłonęłam jednym tchem mimo iż ograniczałam jej czytanie do minimum, bym mogła cieszyć się nią znacznie dłużej. Zanim jednak opowiem Wam o niej coś więcej, krótka nota biograficzna o autorce:

Fannie Flagg (właśc. Patricia Neal) - ur. 21 września 1944 w Birmingham w Alabamie, amerykańska pisarka i aktorka. Zaczęła pisać i produkować programy telewizyjne w wieku dziewiętnastu lat, a następnie dała się poznać jako aktorka, scenarzystka i powieściopisarka.
***



"Smażone Zielone Pomidory" jest to opowieść o zwykłych ludziach, pełna humoru, wzruszeń i dramatyzmu.
Kiedy siwowłosa Cleowa Threadgoode opowiada historię swego życia Evelyn Couch, kobiecie w wieku średnim, przenosi się myślami do Alabamy lat trzydziestych. We wspomnieniach wraca kawiarnia Whistle Stop, która ma dla swych gości dobrą pieczeń, mocną kawę, namiętności, uczucia, śmiech, a nawet zbrodnię...
Ta sfilmowana powieść ciągle cieszy się ogromną popularnością. 

Muszę przyznać,że już dawno nie czytałam tak ciepłej i optymistycznej powieści. Kawiarenka Whistle Stop to magiczne miejsce, gdzie każdy otrzyma pomoc i odrobinę spontanicznej dobroci. Powieść ma klimat, który mnie urzekł. Aż chciało by się tam przenieść, zamieszkać wśród drewnianych chat i starych torów kolejowych. Mimo różnych przykrych wypadków losu mieszkańcy Whistle Stop nie tracą poczucia humoru czy też radości życia. Niesamowicie wciągająca, lekka i pełna śmiechu. Dodała mi skrzydeł, gdy upadłam. Także polecam na każdą zimową chandrę! : ) Chciałam coś jeszcze napisać,ale po prostu nie wiem co ;) Trzeba ją przeczytać, by zrozumieć : )
***




Polecam również film, genialna ekranizacja ^^ 

Moja ocena (powieści): 6

2010-01-03

Nostalgia anioła, Alice Sebold

Kolejną powieścią, którą chcę Wam zaprezentować jest powieść amerykańskiej pisarki Alice Sebold z 2002 roku, którą czytałam kawałek czasu temu.

Susie Salmon, 14-letnia dziewczyna, zostaje zgwałcona i zamordowana przez "miłego" sąsiada. Jest narratorką opowieści i przemawia do czytelnika z nieba. Dziewczyna obserwuje życie na ziemi toczące się już bez jej udziału. Mordercę zacierającego ślady zbrodni, policję bezskutecznie ścigającą winowajcę i próbującą odnaleźć jej ciało, małego braciszka, próbującego zrozumieć znaczenie słowa "odeszła", cierpiącą w samotności i ciszy siostrę i zagubionych rodziców. Wysiłki Ruth - jej rówieśniczki, która dotknięta przez Susie w chwili jej odejścia próbuje rozwikłać tajemnicę dziwnych wydarzeń jakich jest świadkiem. Dzięki Ruth, Susie może jeszcze raz znaleźć się na ziemi. Na pewien czas zamieniają się one miejscami. Susie może spróbować dokończyć nie zakończone na ziemi sprawy, niestety nie udaje jej się dotrzeć do rodziny i wskazać mordercy. Musi wrócić do swojego nieba, do Franny, swojej wprowadzającej, do Holly swojej przyjaciółki, którą poznała w niebie.

[Garść info o autorce.]
Książka, w której straszliwa tragedia - śmierć dziecka - przeradza się w pełną nadziei i radości opowieść o miłości, dorastaniu, gojeniu duszy, pamięci i zapominaniu. Mi się ona niesamowicie podobała. Poleciła mi ją koleżanka z klasy licealnej, bodajże w drugiej liceum i do tej pory zajmuje wysokie miejsce w liście moich ulubionych powieści :)

[zdjęcie pochodzi z filmu]
Poza tym dokładnie 29 stycznia 2010 roku (w dniu moich 21 urodzin!) odbędzie się polska premiera adaptacji filmowej "Nostalgii..."
[Strona filmu na filmweb'ie]

Moja ocena: 5
Follow