2010-04-18

Płacząca Zuzanna, Alona Kimchi

Muszę przyzna,że tą książkę czytałam jak zahipnotyzowana. Wiele z problemów samej bohaterki odczułam na własnej skórze przez co z powieścią się strasznie utożsamiam. Jakbym czytała o sobie...ale zanim zrelacjonuję Wam moje odczucia po przeczytaniu tej niesamowitej powieści, kilka słów o autorce:


Alona Kimchi urodziła się w 1966 roku we Lwowie na Ukrainie.
W wieku sześciu lat wyemigrowała z rodziną do Izraela i obecnie mieszka w Tel Awiwie. Studiowała dramat, pracowała jako aktorka, dziennikarka, reżyser, pisała sztuki teatralne. W 1996 roku opublikowała tom opowiadań Ani, Anastasja (Ja, Anastazja), nagrodzony prestiżową nagrodą literacką ACUM, a w 2001 roku książkę dla dzieci Muszlemet weha-maagal ha-mechuszaf (Doskonała i zaklęty krąg). Płacząca Zuzanna jest jej debiutem powieściowym, przetłumaczonym dotychczas na dziesięć języków. Najnowsza powieść autorki, wydana w 2004 roku, nosi tytuł Lily La Tigresse.
Nota biograficzna: tutaj
***
 "Płacząca Zuzanna" to powieś nietuzinkowa. Napisana z niebywałym rozmachem, tak szczera,że po jej przeczytaniu i/lub w trakcie jej czytania człowiek zaczyna się mocno zastanawia jak to jest w tym świecie, ile człowiek decyzji musi podjąć i ile sam musi wywalczyć, żeby wreszcie odnaleźć właściwą dla niego drogę.
'Trzydziestoletnia Zuzanna wciąż mieszka ze swoją matką. Ich związek, oparty na bezwarunkowym, obsesyjnym uzależnieniu, tworzy zamknięty, niedostępny dla nikogo świat. Kiedy Zuzanna dowiaduje się, że odwiedzi je młody, przystojny i wykształcony kuzyn z Ameryki, jest wstrząśnięta. Naor szybko niszczy jej dotychczasowe życie, uczy, jak być wolnym człowiekiem, jak kochać. Zuzanna uświadamia sobie, że musi zdobyć się na samodzielność. Czy zaborcza matka pozwoli córce odejść? Kim naprawdę okaże się Naor? Autorka ma niezwykły talent do konstruowania wiarygodnych, skomplikowanych, różnorodnych i zawsze nieco patologicznych portretów psychologicznych, w których każdy może znaleźć odrobinę siebie samego.'
Od razu polubiłam główną bohaterkę, która zamknęła się w swoim bezpiecznym sarkofagu i nie chce stamtąd wyjś, skądś to osobiście znam. Dobrze,że w jej życiu tak jak i w moim pojawiła się osoba, która mnie z tego szklanego pudełka wyrwała. Polecam ją każdemu, bo mówi naprawdę wiele o nas i o świecie.
Moja ocena: 6+

2010-04-06

Cesarzowa Orchidea, Anchee Min + Seks w wielkim mieście, Candace Bushnell

Witam serdeńka w tym po świątecznym czasie. Nie mogłam dodać żadnej z "kolejkowych" recenzji ze względu na awarię laptopa ;< Teraz spędzam tygodniowy urlop od wszystkiego w mojej rodzinnej miejscowości na Mazurach, stąd dostęp do internetu i moje recenzje. Nie martwcie się, są przepisywane z kartuszek, na których zaraz po ich przeczytaniu zostały zawarte ;) Tak więc miłego czytania ^^
***
Pierwszą powieścią,którą chcę Wam zaprezentować jest powieść Anchee Min pod tytułem: "Cesarzowa Orchidea", ale zanim to nastąpi króciutka informacja na temat autorki:
Anchee Min 閔安琪 (ur. 14 stycznia 1957 w Szanghaju) - chińska malarka, fotografik, muzyk i pisarka. W wieku 17 lat została zesłana do rolniczego obozu pracy. Później pracowała jako pomocnik oraz jako aktorka w Szanghajskim Studio Filmowym. Wyjechała do Stanów Zjednoczonych w 1984 roku. Mieszka w San Francisco i w Szanghaju. Jej powieści i wspomnienia, zatytułowane Czerwona Azalia są częściowo autobiograficzne i opisują rzeczywistość Chin w czasach Mao Zedonga.
***
'Napisana w formie pamiętnika sfabularyzowana historia pierwszych trzydziestu lat życia ostatniej chińskiej cesarzowej, znanej w historii jako Cixi (1835-1908), a w powieści nazwanej Orchideą. Po śmierci ojca, byłego gubernatora prowincji Wuhu, jej rodzina popada w ubóstwo. Nie chcąc poślubić swojego opóźnionego w rozwoju kuzyna, siedemnastoletnia Orchidea, dziewczyna niezwykłej urody, staje w Pekinie do ogólnokrajowego konkursu na przyszłą małżonkę młodego cesarza Xianfenga. Wybrana spośród kilku tysięcy kandydatek na nałożnice, zostaje jedną z siedmiu oficjalnych żon cesarza. Mieszka w przydzielonym jej Pałacu Skoncentrowanego Piękna, uczy się dworskiej etykiety, zabiega o względy męża. Jako jedyna z jego małżonek rodzi mu syna - następcę tronu Tongzhi. Walczy o swoją pozycję na dworze, powiększa zakres swojej władzy, zdobywa tytuł Cesarzowej Zachodu.
Choć współcześni uważają Cixi za despotkę, Min sportretowała ją jako pełną wdzięku i uczuć kobietę, głęboko kochającą kraj i męża, ale nie umiejącą odnaleźć się w świecie coraz bardziej ulegającym wpływom obcych kultur.'
Niesamowicie się czytało tą powieść. Nigdy wcześniej nie czytałam tak wciągającej i porywające powieści. Była tam miłość, lęk, zazdrość, moc macierzyńskiej miłości i niesamowite obrazy Chin, jakich nikt z nas nigdy nie będzie dobrze znał. Chińskie mity przeplatają się z współczesnością, którą do Chin chcą siłą wprowadzić Anglicy, Niemcy... 
Polecam każdemu, który lubi powieści z dreszczykiem emocji i magii. :)
***
Drugą powieścią jest "Seks w wielkim mieście" autorstwa Candace Bushnell, najpierw jednak nota biograficzna zaczerpnięta z Wikipedii:
Candace Bushnell (ur. 1 grudnia 1958 roku w Glastonbury, Connecticut) jest pisarką mieszkającą w Nowym Jorku.
Lata 80. spędziła na przyjęciach i zabawie w nocnych klubach, na przykład w Studio 54. Z czasem została felietonistką w "New York Observer".
Od 1994 roku jej "kolumna" miała tytuł Sex and the City, a oparta była na przygodach, o których zwykle rozmawiała z przyjaciółkami.
Serial Sex and the City (Seks w wielkim mieście) nadawany był w USA w latach 1998-2004 (HBO). Wykorzystano tam motywy z felietonów Bushnell, ale nie trzymano się wiernie ich treści.
Pisarka zyskała sławę, a przez wielu uznana została za pierwowzór Carrie Bradshaw.
W 2002 roku wyszła za tancerza baletowego Charlesa Askegaarda.
***

'Dobieranie się w pary nie jest łatwe. W tej błyskotliwej i złośliwie dowcipnej książce Candace Bushnell znakomicie opisała świat singli rozpaczliwie szukających swojej wymarzonej drugiej połowy. Carrie Bradshaw, jej główna bohaterka, to bliska krewna Bridget Jones i Ally McBeal. Mimo że jest bardziej perwersyjna, podobnie jak one w głębi duszy pozostaje niepoprawną romantyczką szukającą swego księcia z bajki.
Na podstawie tej bestsellerowej powieści zrealizowano serial Jak upolować mężczyznę, czyli seks w wielkim mieście, który przez lata cieszył się ogromną popularnością i zdobywał Złote Globy oraz nominacje do nagrody Emmy.'
Cóż więcej mogę rzecz? Książka niesie ze sobą wiele prawd,ale tak naprawdę ile z nich ma odniesienie do polskiej codzienności? Czy naprawdę trzydziestoletnim kobietom jest aż tak trudno znaleźć męża? Może jestem za młoda i dopiero od dwóch lat mieszkam w dużym polskim mieście i jeszcze wiele przede mną? Jednakże polecam tą prześmieszną powieść każdej kobiecie! :)

Trzymajcie się cieplutko! ;*

2010-03-03

Auteczko, Bohumil Hrabal

Kolejna powieść zawiodła mnie, mimo,że poleciła mi ją Olimpia, która uwielbia Hrabala. Co prawda ostrzegła mnie pokrótce o czym jest ta książka, jednakże zabrałam się za nią z zapałem, którego dawno nie miałam. Zawiodłam się sromotnie, być może moja miłość do kotów na to oddziaływała, nie wiem. Zanim jednak pogrążę się w recenzji i 'skarżeniu się' na los kotów zawarty w tej powieści, garść info o autorze:
Bohumil Hrabal (ur. 28 marca 1914 w Brnie, zm. 3 lutego 1997 w Pradze), czeski pisarz, uważany za znaczącego twórcę światowej literatury XX wieku. Jego książki zostały przetłumaczone na ponad 25 języków. Według jego opowiadań powstało kilka filmów, z których najbardziej znane są Pociągi pod specjalnym nadzorem Jiříego Menzla (Oscar za najlepszy film nieanglojęzyczny).
Więcej informacji o autorze: tutaj
***

"Auteczko" to powieść z jaką się jeszcze nie spotkałam. Mimo iż się zawiodłam, to zawiodłam się nie na samej powieści tylko na historii czy też czynach, których sam autor sie dopuścił, bo w końcu  to powieść autobiograficzna. 
W letnim domku pod Pragą Hrabal hodował swoje koty. Całe lato spędzał z nimi, a w zimowe półrocze zaglądał w odwiedziny. Przywoził jedzenie, otwierał domek, palił w piecu i przeliczał szeregi. Z niemal każdej szpary między sztachetami wyglądał koci łebek. „Co my będziemy robić z tyloma kotami?” pytała zrozpaczona żona pisarza.
Na lato zawsze któraś z kotek powiększała grono mieszkańców domku w Kersku o kilka młodych. Wierna swojemu panu przynosiła potomstwo pod jego opiekę, łasiła się czule. Na zimę kocięta dorastały. Wyczekiwały na przyjazd autobusu z Pragi. Odrabiały zaległości towarzyskie klejąc się do hrabalowych nóg, mrucząc i prężąc grzbiety. Przytulały do ciepłych kafli pieca i drżały na myśl o kolejnym rozstaniu i chłodnej nocy.
Piękna to była miłość do tych futrzanych stworzonek, ale jak można zrobić to,co zrobił?! To mnie najbardziej ubodło. Co dokładnie? Tego Wam nie napiszę, bo już całkowicie zepsuję radość jaką możecie czerpać z tej magicznej powieści. Powieści pełnej życia, śmierci i żalu, który może trawić człowieka w tak beznadziejny sposób i człowieka, który jest zmuszony do ostateczności i działający pod wpływem czegoś silniejszego, impulsu, być może oczekiwań innych? Sama nie wiem. Wiem tylko tyle,że urzekł mnie językiem,ale fabuła i to,co mnie w niej najbardziej ubodło nie pozwala mi przejść z ta książką do porządku dziennego.
Dlatego taka ocena. Mam nadzieję,że czytając inne jego powieści, zmienię nastawienie.
Moja ocena: 3 

2010-02-25

Noc montera ,Artur Miller

Książkę, którą pragnę dzisiaj opisać pożyczyła mi i poleciła droga Olimpia, za co jej po raz kolejny pragnę solennie podziękować :* Skończyłam ją dosłownie przed dziesięcioma minutkami z kubkiem kawy w ręce.
Zanim jednak przystąpię do opisywania moich wrażeń, krótka notka o autorze:
 
Arthur Asher Miller (ur. 17 października 1915, zm. 10 lutego 2005) – amerykański dramaturg, scenarzysta, eseista i autor słuchowisk radiowych. Światowy rozgłos i pozycję jednej z czołowych postaci literatury XX wieku zawdzięcza dwóm klasycznym już sztukom: Śmierć komiwojażera i Czarownice z Salem. Mąż Marilyn Monroe (1956-61).
Więcej informacji o autorze na Wikipedii: tutaj  
***
 
"Noc montera" to zbiór trzech opowiadań połączonych ze sobą miejscem oraz czasem rozgrywania się fabuły: Nowy Jork lat czterdziestych. Tło polityczne, początek II wojny światowej mocno odcisnął się na bohaterach i każde z nich całkowicie inaczej to odebrało.
 W 'Dziewczynie bez urody' historia kobiety przeżywającej osobisty kryzys nakłada się na obraz nastrojów społecznych i politycznych okresu wojny. Mocno autor zarysował niepokój ówczesnych Amerykan, a emocje rodzące się w sercu młodej kobiety są niesamowicie żywe. Niemal czuje się jej zagubienie. 
'Sława' to humorystyczny epizod z życia popularnego twórcy sztuk wystawianych na Broadwayu. Nie wiem czemu,ale to opowiadanie przypomniało mi "Nine", musical, który można obejrzeć w kinach. Obu bohaterów łączy kryzys twórczy i dziwna niechęć do tej całej sławy.
Opowiadanie tytułowe to opowieść o człowieku, który odnosi nieoczekiwane zwycięstwo nad własnymi słabościami. Tony pracując w Stoczni Marynarki Wojennej przeżywa na nowo swoje życie, z góry narzucone małżeństwo, dziadka. Niesamowity opis ciężkiej i dogłębnie wyniszczającej pracy w trudnych warunkach atmosferycznych.
Muszę przyznać, że miło się czytało tą powieść. Wszystkie postacie były żywe, pięknie nakreślone,a obrazy niesamowicie realistyczne. Jednak czegoś mi brakowało... Sama nie wiem czego.
Jednakże polecam szczerze, jeśli nawet nie dla samej przyjemności czytania to chociaż z ciekawości, cóż takiego mógł napisać były mąż Marylin Monroe ;)
Moja ocena: mocne 4+
 ***
Proszę o dokarmianie moich zwierzątek: tutaj
oraz o dokarmiania zwierzątek mojej Asi :* tutaj.
i dodatkowo proszę o dokarmianie zwierzyny Kasieńki: tutaj.
Za każde kliknięcie strasznie Wam dziękuję :*
*** 
UWAGA!
NA TYM BLOGU [KLIK] PEWNA OSOBA OPRÓŻNIA SWOJĄ
BIBLIOTECZKĘ I CHĘTNIE POZBĘDZIE SIĘ Z NIEJ KSIĄŻEK,
GIER ORAZ FILMÓW NA DVD!
Wystarczy tylko przeczytać i wziąć udział,
jeśli jakaś rzecz Wam się spodoba! :)

2010-02-24

Kwiat Śniegu i Sekretny Wachlarz, Lisa See

Przed chwilą skończyłam czytać tą niesamowitą powieść i gdy emocje jeszcze są świeże postanowiłam napisać tą notkę, bo wiem, że gdy się obudzę rano to już nie będzie to samo. ;)
Długo czytałam tą książkę, zbyt długo nad nią rozmyślałam. A o czym? To za chwilę :)
***
Najpierw garść info o autorce, jak to mam w zwyczaju :)



Lisa See- (ur. 18 lutego 1955 w Paryżu) - amerykańska pisarka chińskiego pochodzenia. W swoich powieściach ukazuje chińską kulturę, tradycje i zwyczaje widziane często oczami kobiet.
  ***
wydawca: Świat Książki
tytuł oryginału: Snow Flower and sekret fan
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: 2005
nr wydania: I
liczba stron: 352
kategoria: literatura piękna 
tłumaczenie: Anna Dobrzańska-Gadowska
***
"Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" to opowieść o dwóch dziewczętach, a potem kobietach i matkach, żyjących w kraju, gdzie świętuje się tylko narodziny chłopca i wszystko jest podporządkowane mężczyznom, spisuje osiemdziesięcioletnia Lilia, jedna z tych dziewcząt.
Będąc w rodzinie „trzecim dzieckiem i drugą bezwartościową dziewczynką”, została połączona więzami laotong - dozgonną przyjaźnią - z Kwiatem Śniegu, urodzoną tego samego dnia i o tej samej godzinie. Przez lata będą sobie przesyłać tytułowy „sekretny wachlarz”, zapisując w nim przełomowe chwile swego życia i rzadkie momenty szczęścia, zapisując szczególnie, bo przeznaczonym wyłącznie dla kobiet pismem nu shu, którego każde słowo jest umieszczone w odpowiednim kontekście, a „z błędnego odczytania znaków wynikła już niejedna tragedia”.
Życie obu dziewczynek usłane jest cierpieniem i bólem, które jest przypisane do życia kobiet. Czy to nie kobiety opuszczały rodzinnych domów, by zamieszkać z mężem w jego rodzinnej wiosce? 
Czytając tą książkę, która jest tak bardzo żywa,że wszystkie kolory jedwabiu, każdy haft czy zapach gorzkiej zupy z melona wydają się nam (mi na pewno!) niezwykle rzeczywiste, doszłam do dość smutnych refleksji.
Tęsknota jest przekazywana kobietom z pokolenia na pokolenie, wysysamy ją z mlekiem matki. Tęsknimy za rodziną, gdy opuszczamy rodzinny dom, by wyjść za mąż; tęsknimy za dziećmi, gdy już się usamodzielnią i opuszczą rodzinne gniazdo... 
Poza tym, chyba tylko kobieta potrafi tyle znieść cierpień a mimo to jej serce potrafi jeszcze kochać i być żywe i czułe... 
Warto przeczytać tą powieść. Muszę przyznać, że odczuwam lekki smutek po jej skończeniu.
Historia pięknej przyjaźni, mimo że zakończonej łzami i smutkiem i żalem.
Moja ocena: 5+/6
Follow