Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terry Pratchett. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terry Pratchett. Pokaż wszystkie posty

2014-12-07

The Name Game Book Tag

Oto kolejna zabawa blogowa zapoczątkowana (z tego, co mi się zdaje) przez booktuberów zachodnich o bardzo prostych zasadach. Do każdej litery naszego imienia dopisujemy tytuł książki, która jest naszą ulubioną, którą właśnie czytamy, czy też ta, która była pierwsza przeczytaną/wypożyczoną/kupioną. Jednym zdaniem: pełna dowolność wyboru. Miałam z kilkoma literkami problem, ale myślę, że dla każdego miłośnika takich zabaw, list i wszelakich spisów, ten tag jest idealny. Zwłaszcza na niedzielny, grudniowy wieczór.

M. - "Merrick", Anne Rice. Nie mogło i w tym zestawieniu zabraknąć jednej z moich ulubionych autorek. "Merrick" jest książką wchodzącą w skład cyklu Kroniki Wampirów i opowiada o jednym z członków tajemnej organizacji zajmującej się nadprzyrodzonymi i niewyjaśnionymi zjawiskami, Talamaski - David Tabolt. Wyrusza on na spotkanie czarownicy specjalizującej się w Voodoo, tytułowej Merrick. Jeśli mam być szczera, jest to jedna z ciekawszych książek z tego cyklu i z chęcią do niej wrócę, jak skompletuję cały cykl (co mam nadzieję, nie zajmie mi aż tak znowuż dużo czasu ^^)

O. - "Opowiadaczka filmów"Hernán Rivera Letelier. Krótka książeczka wypełniona po brzegi treścią i niesamowitym klimatem małej osady, zagubionej gdzieś na pustyni. Pisałam o niej recenzję tutaj, także zapraszam.

N. - "Norwegian Wood", Haruki Murakami. Książka, którą na dniach skończyłam. Zostałam oczarowana, o czym z pewnością za kilka dni napiszę. Nie muszę, chyba nikomu mówić, jak bardzo wielbię Murakamiego. Za jego styl pisarski, za klimat książek i ciekawe opowieści. Na podstawie tej książki powstał również film, który jakiś czas temu oglądałam i uważam, że jest godną ekranizacją.

I. - "Igrzyska śmierci", Suzazanne Collins. Książka, która wywołała w świecie czytelniczym niesamowite poruszenie. Długo zwlekałam z zapoznaniem się z tą powieścią, bo nie lubię całego tego szumu wokół książek, bo zazwyczaj nie wpasowują się w moje preferencje. Tym razem było inaczej i wszystkie moje refleksje na jej temat opisałam tutaj.

K. - "Kolor magii", Terry Pratchett. W takim zestawieniu nie mogło zabraknąć ojca serii Świat Dysku, pisarza, którego wielbię całym serduszkiem. Za wyobraźnię, za mądrość jego książek, za wielowarstwowość i niepowtarzalny klimat. Więcej o "Kolorze magii" napisałam tutaj.

A. - "Achaja", Andrzej Ziemiańki. Osoby, które obserwują mnie na lubimyczytac.pl, doskonale wiedzą, że zaczęłam w końcu przygodę z tą serią książek. Oczywiście za namową mojego Wilkeła. I, jak można było się domyślić, przepadłam. Biję pokłony temu niesamowicie sympatycznemu pisarzowi i nadal dziwię się, czemu przez wielu ta książka uważana jest za bardzo kontrowersyjną i szowinistyczną ;)

(c) źródło

Nie nominuję do zabawy konkretnych osób - albo inaczej, zapraszam do zabawy wszystkie chętne osoby. Może między przygotowywaniami do świąt, nagromadzeniem nauki, znajdziecie chwilkę czasu na The Name Game Book Tag :)

* * *
Psst! Której z poniżej wymienionych książek recenzję chcielibyście ujrzeć na blogu w pierwszej kolejności?

1. "Gęstwina dusz", Christopher Rice;
2. "Cyrk nocy", Erin Morgenstern;
3. "1 kobieta, 4 dzieci, 0 kasy (prawie)", Petra van Laak;
4. "Paskuda & Co", Magdalena Kozak;
5. "20 odsłon zachłannej młodości", Xiaolu Guo;
6. "Achaja - Tom I", Andrzej Ziemiański 

2012-05-23

30 dni z książką: kolejne dni.

Dzień 28 - Książka, której przeczytania bardzo żałujesz

Chyba nie ma żadnej takiej książki. Każda, jak już to wcześniej pisałam, jest dla mnie ważną książką. Z każdej próbuję wyciągnąć naukę, znaleźć, coś co sprawi, że się uśmiechnę, zamyślę... i do tej pory niemal każda książka mi to dawała. Nie ma jednak książki, którą bym żałowała, że przeczytałam. Żałuję natomiast, że wielu JESZCZE NIE PRZECZYTAŁAM! :D

Dzień 29 - Autor, którego omijasz

Żadnego nie omijam. Nikogo nie dyskwalifikuję po przeczytaniu tylko jednej książki. Niekiedy po prostu sprowadzam ich na niższy poziom w mojej liście autorów, których książki chcę i muszę koniecznie przeczytać :)

Dzień 30 - Autor, którego wszystkie książki czytasz

Jest kilku takich autorów: Anne Rice, Terry Pratchett, Janet Fitch, Sylvia Plath, Stephen King, J.K.Rowling... Jest naprawdę kilku wartościowych autorów, którzy mnie nie zawodzą. Potrafię bez przerwy czytać ich książki...

I tak oto dobiegła końca ta urocza zabawa. Trzydzieści dni z książką minęło jak z bicza strzelił. Zanim się obejrzę minie następny i następny... Aż do końca życia, książka będzie mą najwierniejszą towarzyszką życia. Smutne? Niekoniecznie. :D

2012-05-20

Kolor magii, Terry Pratchett

Książek Pratchetta chyba przedstawiać nikomu nie trzeba, ba samej postaci autora większości czytelnikom przestawiać nie trzeba. Jest to jeden z tych autorów, który przyciąga całym sobą coraz to szersze grono odbiorców. Jego cykl książek o mistycznym i przepełnionym magią Świecie Dysku zna wiele osób- nie tylko miłośnicy autora. Moim ambitnym, osobistym wyzwaniem jest przeczytanie każdej książki ze Świata Dysku w chronologii- tak, jak została napisana (wydania polskie troszkę różnią się z tymi angielskimi, co można zauważyć tutaj). Pierwszą w kolejności jest "Kolor magii", książka, która w sposób niebywały wprowadza nas w świat przedstawiony, klimat i dynamikę fabuły powieści Sir Pratchetta.



Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Tytuł oryginału: The Colour Of Magic
Seria/cykl wydawniczy: Świat Dysku, tom 1
Data wydania: wrzesień 1994
ISBN: 978-83-7469-097-3
Liczba stron: 208 s.

"Kolor magii" to historia niedoszłego maga Rincewinda, który pewnego dnia spotyka zaiste dziwnego człowieka - pierwszego w historii Turystę, czterookiego Dwukwiata. Dwukwiat przybył do najstarszego i najbogatszego w zabytki miasta Świata Dysku, Ankh-Morpork z ciekawości. W swojej rodowitej krainie, pełnej złota, jest urzędnikiem znudzonym swoją codziennością. Pewnego dnia zatem zabrał swój bagaż (cóż to za dziwny bagaż o stu nóżkach!) i wyruszył w podróż. Tak się złożyło, że jedynie Rincewind znał język przybysza. Razem wpadli w niezłe tarapaty, gdy tylko wieść o bogatym przybyszu rozniosła się po mieście...


Muszę przyznać, bez bicia, że zanim przeczytałam tę książkę, obejrzałam film telewizyjny, który został nakręcony w 2008 roku i zrealizowany przez reżysera Vadima Jeana, a scenariusz napisał we współpracy z samym autorem. Książka, więc nie była dla mnie zbyt dużym zaskoczeniem (mimo, że film oglądałam ze trzy lata temu!). Niemniej bawiłam się prześwietnie! Specyficzny humor, wartka akcja, coraz to nowsze przygody maga-nieudacznika i wiecznego optymisty-turysty są jednymi z moich ulubionych ze Świata Dysku
Za każdym razem, gdy sięgam po książkę Pratchetta wiem, że to będzie przygoda niemalże nie do opisania. Świat przedstawiony jest tak bogaty w wszelkiego rodzaju stwory, miejsca i samych postaci, których ledwie możemy sobie wyobrazić- nasza wyobraźnia ma niezłe pole do popisu! Każda z istot, każdy bohater (nawet nie główny, ale poboczny) ma indywidualny charakter. Są niemal namacalny, z krwi i kości. Wykreowani i, niekiedy przerysowani. To właśnie lubię najbardziej- mnogość charakterów, mnogość światów i mnóstwo miejsca dla dobrej zabawy i doskonałego spędzenia czasu. 
Każdy jednak musi wyruszyć w tą podróż ku fantastycznej przygodzie sam! :)

Polecam, bez dwóch zdań.

Moja ocena: 5

2012-03-29

Przegląd prasowy #1

Są takie dni w tygodniu, kiedy nie mam ochoty sięgać po książkę. Wówczas wchodzę do Empiku, czy drepczę do najbliższego kiosku i sięgam po czasopismo, które przyciągnęło mnie w jakiś szczególny sposób. Nęcą mnie kolorowe okładki, ciekawe artykuły uwypuklone odpowiednio wielką i barwną czcionką... Każdy taki magazyn przeglądam pod wieloma kątami: fotograficznym, typograficznym, treściowym... Jestem estetykiem, niedoszłą dziennikarką, która poniekąd nadal marzy o pisaniu artykułów do czasopism, a jednocześnie fotografem-amatorką, która uwielbia przeglądać zdjęcia do artykułów...

Dlatego powstał ten cykl. Nie wiem, czy będzie regularny, nie wiem czy znajdę czas i chęci, by częściej sięgać po swoje ulubione czasopisma... W każdym bądź razie dzisiaj zrecenzuję dwa nowe numery "Nowej Fantastyki", którą dostałam do recenzji od Wydawnictwa Prószyński, za co serdecznie dziękuję, oraz "PaperMint", który zakupiłam wczoraj :)


Nowa Fantastyka 4/2012

W numerze znajdziemy, m.in.: Gra o Tron, drugi sezon; Niebezpieczne zabawy z Lokim; Fani na ratunek serialom; Wawrzyniec Podrzucki o życiu pozaziemskim; Wywiad Neila Gaimana z Terrym Pratchettem..
. [Fragment]

Uwielbiam felietony Jakuba Ćwieka ( w tym numerze pt. Dzieci gorszego popu), każdy z nich zawiera w sobie ironiczny opis naszych czasów. Tym razem za temat rozważań autora posłużyła Biblia, Doda i wszechobecny POP. 
Nie jestem fanką "Gry o Tron", ani serialu, ani książki- najpierw chcę zapoznać się z prozą, potem z adaptacją, toteż artykuł o tym serialu potraktowałam jako zachętę. Dla każdego fana część z opisem Kto jest kim w drugim sezonie, z pewnością przypadnie do gustu. 
Wywiad Neila Gaimana z Terrym Pratchettem, z okazji wydania nowej powieści pt. "Niuch", był dla mnie najlepszą perełką z całego magazynu. Uwielbiam Pratchetta za jego humor, za metaforyczne znaczenie opisywanych scen, za niezwykły świat, który stworzył w serii "Świat Dysku"... Przyjemnie czytało się, wywiad pełny humoru...
Doskonałe opowiadania i recenzje książek, filmów, komiksów... zawsze przyciągały mój wzrok. Dzięki nim jestem pewna co wybrać :)

Nowa Fantastyka to nie tylko czasopismo o fantastyce szeroko pojętej, to również czasopismo o życiu, o tendencjach panujących w kinie, o stosunkach międzyludzkich... Dostarcza wiedzy, ale również bawi. Jak dobrze, że na polskim rynku wydawniczym nadal istnieje taka wyjątkowa pozycja.

Moja ocena: 5

PaperMint 3-4(7) Marzec/Kwiecień

W numerze znajdziemy: Jane Austen, Sylvia Plath i Ted Hughes, Biblioteka Miecugowa, Wywiad z Januszem Leonem Wiśniewskim (Na fejsie z matką)...

Nie mogę przejść obok tego magazynu obojętnie. Jak tylko zobaczyłam, że znajduje się w nim artykuł o mojej ulubionej poetce, Sylvii Plath, wiedziałam że nie wyjdę z Empiku, z pustymi rękami!

Wywiad z Januszem Leonem Wiśniewskim ukazał mi tego pisarza w całkowicie innym świetle. Nie czytałam nic z jego prozy, nie pamiętam, czy czytałam jakikolwiek nawet artykuł z "Pani", w której pisze już od ośmiu lat... mimo to zahipnotyzował mnie. 
Za rok minie 200 lat od opublikowania "Dumy i uprzedzenia" Jane Austen... a w PaperMincie już teraz można przeczytać jak powstawała jedna z najbardziej poczytnych i najważniejszych książek w historii. Bardzo ciekawy artykuł.
Sylvia Plath i Ted Hughes tworzyli piękną parę, destrukcyjnie piękną. Ich losy opowiedziane w artykule pt. Amerykanka i Olbrzym, ściskają za serce. Artykuł jest próbą wyjaśnienia mechanizmu zniszczenia jaki wdarł się w ich życie.
Jestem wdzięczna za nowy cykl artykułów pt. Moja Biblioteczka, gdzie o swoich księgozbiorach opowiadać będą ludzie znani ze środowiska książkowego, literaci, poeci... (w tym numerze opowiada o swojej biblioteczce Grzegorz Miecugow)

Doskonałe felietony, bardzo pomocne recenzje i artykuły na niemal każdy temat (począwszy od literatury a skończywszy na sztuce), to właśnie cecha charakterystyczna PaperMint, którą bardzo cenię. Do tego numeru dodana jest płyta Astigmatic Inspired by Chopin z naprawdę przeróżnymi utworami, które były zainspirowane twórczością Chopina. Przesłuchałam i jestem zdumiona :)

Moja ocena: 5

Jakie są Wasze ulubione czasopisma? :)

*** 

Przy okazji, chciałabym Was zaprosić na mojego bloga o Wrocławiu i nie tylko: http://place--lovers.blogspot.com/ , którego prowadzę razem z ukochanym. Co prawda to dopiero nieśmiałe początki... mam nadzieję, że niedługo się rozkręcimy ^^

Pozdrawiam serdecznie, Pandi.

2011-07-09

W północ się odzieję, Terry Pratchett

Z książkami Terry'ego Pratchetta zawsze mam problem. Nie potrafię być w ocenie obiektywna. Kocham się w Świecie Dysku, kocham kreowany świat przez tego niesamowicie płodnego pisarza o wyobraźni tak bogatej, że gdy raz wciągnie cię świat, który stworzył, nie uda ci się uwolnić przez całe życie... ;)
Terry Pratchett, to angielski pisarz. Autor prześmiewczych powieści fantasy dziejących się w Świecie Dysku.
Debiutował jako 13-latek w szkolnej gazetce. Pierwsze opowiadanie sprzedał dwa lata później. Jeszcze jako nastolatek porzuca szkołę i zarabia jako dziennikarz w "Bucks Free Press". Pierwszą powieść opublikował w 1971 roku. Dywan dowcipna i przewrotna książka dla młodszego czytelnika zebrała pochlebne recenzje. Jednak pisarstwo traktował jako hobby do chwili stworzenia pierwszej książki z cyklu o Świecie Dysku. The Colour Of Magic (Kolor magii) przyniósł mu wielki rozgłos. The Light Fantastic (Blask fantastyczny) okazał się równie, a może nawet bardziej popularny. Trzecia część, Equal Rites (Równoumagicznienie), była już tak wyczekiwana przez czytelników, że zanim książka została opublikowana, czytano ją w BBC.
Pratchett napisał również trylogię dla dzieci Book Of The Nomes (Księgi nomów). Jej bohaterami są małe istoty pozaziemskie uwięzione na naszej planecie i usiłujące z niej zbiec. Planowana jest ekranizacja tego tytułu. Kolejna seria opowiada o przygodach Johnny'ego Maxwella. Poznajemy go jako niezwykłego 12-latka i towarzyszymy w jego codziennym życiu, które jest lekko pogmatwane i pełne dziwnych zdarzeń.
Dwie książki Pratchett napisał wspólnie z innymi autorami: The Unadulterated Cat (Kot w stanie czystym) (1989) z Gray Jolliffe i Good Omens (Dobry omen) (1990) z Neilem Gaimanem.
Był wielokrotnie nagradzany. W 1994 roku otrzymał British Book Awards. W 1998 roku za zasługi dla literatury mianowano go kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego. Jest doktorem honoris causa kilku uniwersytetów i jednym z najbardziej wpływowych twórców fantasy - na podstawie jego powieści powstają gry komputerowe, fabularne, komiksy i filmy.
Mieszka z żoną Lyn i córką Rhianną (pisarką i scenarzystką gier komputerowych) w Somerset. Cierpi na rzadką odmianę choroby Alzheimera.


Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Tytuł oryginału: I Shall Wear Midnight
Seria/cykl wydawniczy: Świat Dysku
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: maj 2011
ISBN: 978-83-7648-709-0
Liczba stron: 302

Tym razem poznajemy losy młodej czarownicy- Tiffany Obolałej, która wybrała zły czas, by stać się czarownicą. Czarownice stały się bardzo niepopularne, wręcz darzone nienawiścią przez niektórych... Tiffany mieszkając z dala od wielkiego miasta, stara się pomagać każdemu i naprawić złą reputację Czarownic... Ścigające ją zło, które nieopatrznie zbudziła nie daje jej spokoju. Postanawia sama stawić mu czoła... jednakże jej towarzysze, Nac Mac Feeglowie zamiast pomóc komplikują tylko sprawę...

"W północ się odzieję" czyta się bardzo przyjemnie. Już dawno zostałam wchłonięta przez ten świat, więc każda nowa książka Pratchetta jest dla mnie niezłą gratką. Ta książka jest jednak inna, niż wszystkie, które do tej pory czytałam... jest nieco bardziej poważna. Nie znaczy to jednak, że czyta się ją ciężko, mozolnie. Przeczytałam ją jednym tchem. I muszę przyznać, że nie zawiodłam się!
Postacie są wyraziście naszkicowane, pełne niepowtarzalnego charakteru. Każdą nową postać, którą poznaję w Świecie Dysku darzę sympatią, bo każda potrafi mnie rozbawić i podarować kilka godzin zabawy i przedniej rozrywki.
Fabuła może i nie jest czymś niezwykłym- główna bohaterka próbuje ocalić świat i swoich bliskich przed złem, które (w tym przypadku) cuchnie padliną i chce dopaść ją za wszelką cenę. Mimo to powieść wnosi jakąś świeżość do całego cyklu, a mi pozostanie na pewno na długo w pamięci. Sami Nac Mac Feeglowie zapadają w pamięć, zwłaszcza ich sposób bycia i śmieszny język, którym się posługują.

Niesamowite jest to, że ta powieść (jak i każda inna autora) posiada drugie dno, które tylko czeka, by je odkryć- drugie dno, które skłania do refleksji i kilka chwil zadumy...

Polecam zatem z całym sercem! :)
Moja ocena: 5

Dziękuję za egzemplarz recenzyjny!



Przy okazji chciałabym z wielką przyjemnością zaprosić na fenomenalny blog 
Kasi i Ani, agentek-recenzentek: http://misja-ksiazka.blogspot.com/ :)
Naprawdę warto! :) 
Follow