Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anne Rice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anne Rice. Pokaż wszystkie posty

2014-12-07

The Name Game Book Tag

Oto kolejna zabawa blogowa zapoczątkowana (z tego, co mi się zdaje) przez booktuberów zachodnich o bardzo prostych zasadach. Do każdej litery naszego imienia dopisujemy tytuł książki, która jest naszą ulubioną, którą właśnie czytamy, czy też ta, która była pierwsza przeczytaną/wypożyczoną/kupioną. Jednym zdaniem: pełna dowolność wyboru. Miałam z kilkoma literkami problem, ale myślę, że dla każdego miłośnika takich zabaw, list i wszelakich spisów, ten tag jest idealny. Zwłaszcza na niedzielny, grudniowy wieczór.

M. - "Merrick", Anne Rice. Nie mogło i w tym zestawieniu zabraknąć jednej z moich ulubionych autorek. "Merrick" jest książką wchodzącą w skład cyklu Kroniki Wampirów i opowiada o jednym z członków tajemnej organizacji zajmującej się nadprzyrodzonymi i niewyjaśnionymi zjawiskami, Talamaski - David Tabolt. Wyrusza on na spotkanie czarownicy specjalizującej się w Voodoo, tytułowej Merrick. Jeśli mam być szczera, jest to jedna z ciekawszych książek z tego cyklu i z chęcią do niej wrócę, jak skompletuję cały cykl (co mam nadzieję, nie zajmie mi aż tak znowuż dużo czasu ^^)

O. - "Opowiadaczka filmów", Hernán Rivera Letelier. Krótka książeczka wypełniona po brzegi treścią i niesamowitym klimatem małej osady, zagubionej gdzieś na pustyni. Pisałam o niej recenzję tutaj, także zapraszam.

N. - "Norwegian Wood", Haruki Murakami. Książka, którą na dniach skończyłam. Zostałam oczarowana, o czym z pewnością za kilka dni napiszę. Nie muszę, chyba nikomu mówić, jak bardzo wielbię Murakamiego. Za jego styl pisarski, za klimat książek i ciekawe opowieści. Na podstawie tej książki powstał również film, który jakiś czas temu oglądałam i uważam, że jest godną ekranizacją.

I. - "Igrzyska śmierci", Suzazanne Collins. Książka, która wywołała w świecie czytelniczym niesamowite poruszenie. Długo zwlekałam z zapoznaniem się z tą powieścią, bo nie lubię całego tego szumu wokół książek, bo zazwyczaj nie wpasowują się w moje preferencje. Tym razem było inaczej i wszystkie moje refleksje na jej temat opisałam tutaj.

K. - "Kolor magii", Terry Pratchett. W takim zestawieniu nie mogło zabraknąć ojca serii Świat Dysku, pisarza, którego wielbię całym serduszkiem. Za wyobraźnię, za mądrość jego książek, za wielowarstwowość i niepowtarzalny klimat. Więcej o "Kolorze magii" napisałam tutaj.

A. - "Achaja", Andrzej Ziemiańki. Osoby, które obserwują mnie na lubimyczytac.pl, doskonale wiedzą, że zaczęłam w końcu przygodę z tą serią książek. Oczywiście za namową mojego Wilkeła. I, jak można było się domyślić, przepadłam. Biję pokłony temu niesamowicie sympatycznemu pisarzowi i nadal dziwię się, czemu przez wielu ta książka uważana jest za bardzo kontrowersyjną i szowinistyczną ;)

(c) źródło

Nie nominuję do zabawy konkretnych osób - albo inaczej, zapraszam do zabawy wszystkie chętne osoby. Może między przygotowywaniami do świąt, nagromadzeniem nauki, znajdziecie chwilkę czasu na The Name Game Book Tag :)

* * *
Psst! Której z poniżej wymienionych książek recenzję chcielibyście ujrzeć na blogu w pierwszej kolejności?

1. "Gęstwina dusz", Christopher Rice;
2. "Cyrk nocy", Erin Morgenstern;
3. "1 kobieta, 4 dzieci, 0 kasy (prawie)", Petra van Laak;
4. "Paskuda & Co", Magdalena Kozak;
5. "20 odsłon zachłannej młodości", Xiaolu Guo;
6. "Achaja - Tom I", Andrzej Ziemiański 

2012-05-25

Kuszenie, Anne Rice

Sięgając po kontynuację "Pokuty" (pisałam o niej tutaj) nie wiedziałam, w pewnym sensie czego się spodziewać. Co prawda fabuła, już w pierwszym tomie serii Czas Aniołów, została jasno określona- z każdą kolejną książką schemat fabuły miał się powielać: Toby O'Dare, główny bohater miał wykonywać zadania wyznaczone mu przez serafina Malachiasza, by odpokutować wszystkie swoje grzechy. Mimo poznanego schematu (który może troszeczkę mnie rozczarował, bowiem Anne Rice zawsze potrafiła mnie zaskakiwać, tu jakby tego trochę brak), kolejna misja Toby'ego wciągnęła. Wciągnęła i wprawiła w zachwyt...
Tłumaczenie: Grażyna Smosna

Tytuł oryginału: Of Love and Evil

Seria/cykl wydawniczy: Czas Aniołów, tom 2

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: październik 2011
ISBN: 9788375151862
Liczba stron: 232
Toby O'Dare zostaje, tym razem wysłany do renesansowych Włoch. Rzym, w którym się znajduje spowija całun nienawiści. W domu jednego z możnych straszy dybuk, społeczność żydowska oskarża o konszachty z szatanem przyjaciela rodziny i lekarza - Vitale. Zagmatwana sytuacja, zwłaszcza, że jego najbliższy przyjaciel i syn pana domu, Niccoló ciężko choruje. Oskarżenia padają ze wszystkich stron, gniewny tłum gromadzi się przed posiadłością, rządny krwi. Naznaczeni żółtą naszywką Żydzi domagają się sprawiedliwości i odprawienia egzorcyzmów. Toby zostaje sprowadzony do tego domu, by ukoić, choć na chwilę cierpienia chorego swoją grą na lutni. Tymczasem odkrywa, kto za tym wszystkim stoi... 

Przenosiny do Rzymu tamtego okresu to ekscytująca podróż, szkoda, że w tak minimalnym stopniu Anne Rice oddała klimat tamtych czasów. Za brakło mi tego, z czego słynie- z pięknych opisów, dopracowanych miejsc akcji. Tu, wszystkie te pałace, gospody zostały tylko naznaczone, nanizane na mapę fabuły. 

Książkę czyta się bardzo lekko, styl Anne Rice zmienił się od czasów Kronik Wampirów, stał się lżejszy, mniej mroczny... przyciąga jednak nie mniej. Kołysze słowami- nadal potrafię rozpoznać w jej kolejnych książkach cień tamtej autorki. W konstruowaniu fabuły, w dopracowywaniu szczegółów jest niezastąpiona. Zanim napisze, prowadzi badania. Dlatego jej książki czyta się, jakby słuchało się ciekawostek z przeszłości. Coraz bardziej doceniam trud jaki wkłada w napisanie kolejnej książki. 

"Kuszenie" to książka nie tyle o aniołach i diabłach, a o walce o lepsze życie. Los rzuca nas w różne strony, niekiedy podrzuca kłody pod nogi, uginając nas, zmuszając do podjęcia decyzji, których nie chcemy- decyzji, których konsekwencje ciągną się za nami przez wiele lat... Toby O'Dare dostał szansę, którą wykorzystuje w pełni. Odnalazł ukochaną z czasów szkolnych. Próbuje naprawić szkody, jakie przez dziesięć lat poczynił. Czytelnik ma szansę zobaczyć przeobrażenie głównego bohatera z mordercy, pełnego bólu i nieszczęśliwego mężczyzny w postać zgoła odmienną- pełną szczęścia, napełnioną miłością i chęcią dzielenia się dobrem i pomocy. Czyż nie każdy z nas przeżywa swoiste odrodzenie? Czyż nie każdy z nas potrzebuje chwili refleksji nad swoim życiem? 

Refleksyjność fabuły Anne Rice sprawia, że zatrzymuję się na chwilę. Zastanawiam i rozmyślam. Potem podążam śladem słów. I już wiem. Wiem, że każdy zasługuje na drugą szansę. Każdy zasługuje na odrobinę nadziei. "Kuszenie" jest, w gruncie rzeczy opowieścią o nadziei. O poszukiwaniu własnej drogi i ciągłej nadziei na szczęście...

Polecam, zwłaszcza tym, którzy nadal poszukują. 

Moja ocena: 4+

Serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzyjny!

2012-05-23

30 dni z książką: kolejne dni.

Dzień 28 - Książka, której przeczytania bardzo żałujesz

Chyba nie ma żadnej takiej książki. Każda, jak już to wcześniej pisałam, jest dla mnie ważną książką. Z każdej próbuję wyciągnąć naukę, znaleźć, coś co sprawi, że się uśmiechnę, zamyślę... i do tej pory niemal każda książka mi to dawała. Nie ma jednak książki, którą bym żałowała, że przeczytałam. Żałuję natomiast, że wielu JESZCZE NIE PRZECZYTAŁAM! :D

Dzień 29 - Autor, którego omijasz

Żadnego nie omijam. Nikogo nie dyskwalifikuję po przeczytaniu tylko jednej książki. Niekiedy po prostu sprowadzam ich na niższy poziom w mojej liście autorów, których książki chcę i muszę koniecznie przeczytać :)

Dzień 30 - Autor, którego wszystkie książki czytasz

Jest kilku takich autorów: Anne Rice, Terry Pratchett, Janet Fitch, Sylvia Plath, Stephen King, J.K.Rowling... Jest naprawdę kilku wartościowych autorów, którzy mnie nie zawodzą. Potrafię bez przerwy czytać ich książki...

I tak oto dobiegła końca ta urocza zabawa. Trzydzieści dni z książką minęło jak z bicza strzelił. Zanim się obejrzę minie następny i następny... Aż do końca życia, książka będzie mą najwierniejszą towarzyszką życia. Smutne? Niekoniecznie. :D

2012-04-24

30 dni z książką; dzień drugi.

Dzień drugi: książka, którą lubisz najmniej.

W poprzednim poście pisałam, o książce, którą lubię najbardziej. Paradoksalnie, najmniej lubioną książką jest również książka Anne Rice (nie licząc wielu wciskanych na siłę lektur, które kazano nam czytać w złym czasie i miejscu, i tak naprawdę, do końca zniechęcając; nie potrafię do tej pory przekonać się do niektórych z nich), jednej z moich ulubionych pisarek. Przyznam szczerze, że rzadko się tak dzieje: zazwyczaj książki, nawet najbardziej mnie nużące, w jakiś sposób nie wzbudzają we mnie aż takiej niechęci. Ale nie ta: "Wyzwolenie Śpiącej Królewny". Nie dotrwałam do jej końca. Znudziła mnie. Zbyt brutalna i monotonna. Nie wiem, czy kiedykolwiek ją dokończę ;)



A wy macie jakieś książki, których naprawdę nie lubicie?

2012-04-23

30 dni z książką; dzień pierwszy.

Już jakiś czas temu zauważyłam poruszenie na wielu blogach związane z akcją: 30 dni z książką. Zainteresowało mnie to na tyle, że postanowiłam się przyłączyć do niej. Postaram się codziennie, przez trzydzieści dni, dodawać post w tematyce:


Dzień 1 - Twoja ulubiona książka
Dzień 2 - Książka, którą lubisz najmniej
Dzień 3 - Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła
Dzień 4 - Książka, która przypomina Ci o domu
Dzień 5 - Książka non-fiction, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność
Dzień 6 - Książka, przy której płaczesz
Dzień 7 - Książka, przez którą trudno przebrnąć
Dzień 8 - Mało znana książka, która nie jest bestsellerem, a powinna nim być
Dzień 9 - Książka wielokrotnie przez Ciebie czytana
Dzień 10 - Pierwsza książka przeczytana przez Ciebie
Dzień 11 - Książka, dzięki której zaraziłeś się czytaniem
Dzień 12 - Książka, która tak wycieńczyła Cię emocjonalnie, że musiałeś przerwać jej czytanie lub odłożyć na jakiś czas
Dzień 13 - Najukochańsza książka z dzieciństwa
Dzień 14 - Książka, która powinna się znaleźć na obowiązkowej liście lektur w szkole średniej
Dzień 15 - Ulubiona książka traktująca o obcych kulturach
Dzień 16 - Ulubiona książka, którą sfilmowano
Dzień 17 - Książka, którą sfilmowano i zrobiono to źle
Dzień 18 - Twoja ukochana książka, której już nie można kupić
Dzień 19 - Książka, dzięki której zmieniłeś zdanie na jakiś temat
Dzień 20 - Książka, którą byś poleciła osobie o wąskich horyzontach myślowych
Dzień 21 - Książka, która przyniosła Ci wielką przyjemność, ale wstydzisz się przyznać, że ją czytałaś
Dzień 22 - Ulubiona seria wydawnicza
Dzień 23 - Ulubiony romans
Dzień 24 - Książka, która okazała się jednym wielkim oszustwem
Dzień 25 - Ulubiona autobiografia / biografa
Dzień 26 - Książka, którą chciałabyś przeczytać, a jeszcze nie jest napisana
Dzień 27 - Książka, którą byś napisała, gdybyś umiała
Dzień 28 - Książka, której przeczytania bardzo żałujesz
Dzień 29 - Autor, którego omijasz
Dzień 30 - Autor, którego wszystkie książki czytasz

Akcja, sama w sobie jest naprawdę interesująca. Dzięki niej możemy poznać siebie nawzajem znacznie lepiej (nie tylko jako osoby, ale również nasze gusta i guściki), ale i sami siebie.

Dzień pierwszy: moja ulubiona książka.

Ciężko mi jest tak naprawdę wybrać jedną. Jest ich, przynajmniej kilka. Po dłuższym namyśle jednak, opowiem Wam o jednej z moich ukochanych książek, z którą wiąże się dość specyficzna historia. "Wywiad z wampirem", Anne Rice to książka, którą czytałam już kilka razy. Zaczęło się od egzemplarza wydrukowanego z e-book'a przez ciocię mojej przyjaciółki Doroty, jeszcze w gimnazjum. Pamiętam doskonale tą książkę, podzieloną na dwie części (łatwiej można było je zszyć zszywaczem) w tekturowej, szaro-brunatnej okładce. Prawie dwieście stron na szybko wydrukowanej książki stało się najlepszym przyjacielem na mroźne, styczniowe (? co do tego być pewna nie mogę, pamięć mnie już zawodzi w tym wieku xD) wieczory. Pamiętam doskonale mój zachwyt. Wtedy dopiero pokochałam Wampiry, Anne Rice- klimat jej książki. I od niej zaczęły się poszukiwania następnych... To były czasy! ^^

2011-09-09

Pokuta, Anne Rice

Powiem szczerze, że bałam się tej książki (co nie zmienia faktu, że byłam jej niesamowicie ciekawa!). Anne Rice jest moją ulubioną pisarką od gimnazjum- kocham jej książki, kocham mrok i wielowymiarowość jej książek. Mimo to bałam się tej książki, może dlatego, że bałam się że ta książka jest za bardzo religijna, a takich książek nie lubię. Ale na szczęście, Anne Rice pozytywnie mnie zaskoczyła...
O Anne Rice już pisałam w związku z moją poprzednią recenzją jej książki, pt.: "Wampir Vittorio", którą możecie przeczytać tutaj. :)
Tłumaczenie: Grażyna Smosna
Tytuł oryginału: Angel Time
Seria/cykl wydawniczy: Czas Aniołów tom 1
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: wrzesień 2011
ISBN: 978-83-7515-152-7
Liczba stron: 304


Czasy współczesne. Młody Toby O'Dare, syn matki alkoholiczki i ojca Policjanta, mieszkający w Nowym Orleanie odkrywa w sobie talent,a dzięki pomocy i wielkoduszności nauczycieli muzyki rozwija go grając bez przerwy na ukochanym instrumencie, którym jest lutnia. Wszystko zaczyna się układać, Toby ma szansę spełnić swoje marzenie... Jego los potoczył się jednak inaczej, ucieka z Nowego Orleanu do Nowego Jorku, gdzie poznaje Pana Sprawiedliwego i zostaje wynajętym przez niego płatnym mordercą- Lucky'm. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że życie zaczyna mu ciążyć. Podczas jednego z morderstw objawia mu się Malachiasz- Anioł, który przynosi mu odkupienie i pewną propozycję...
Wiek XIII. Fluria i jej mąż Meier mają poważne kłopoty. Ich życie i życie żydowskiej społeczności w Norwich jest zagrożone. Przybywa im, jednak z pomocą Brat Toby...

"Pokuta" jest pierwszą powieścią z nowego cyklu stworzonego przez Anne Rice- Czas Aniołów i muszę przyznać, że pokochałam Anioły Rice od razu.  Powieść jest skonstruowana bardzo ciekawie- częste retrospekcje z młodości Toby'ego przybliżają nam jego prawdziwą naturę i dobroć, którą w sobie skrywa, która jest całkowicie odmienna od tej, którą poznajemy od pierwszych stron powieści. Anne Rice zaskoczyła mnie, poruszyła moją duszę, wzruszyła i pokazała naprawdę wysoką klasę. Śmiem stwierdzić, że to jest jej najlepsza powieść od czasów wydania "Wywiadu z wampirem" , czuć w niej lekkość i czyta się ją niezwykle szybko. Średniowieczna Anglia i opisy, które zawarła w książce Anne Rice są naprawdę dobre i szczegółowe. Dzięki temu powieść zyskuje dodatkowy, autentyczny wymiar.

Nie będę ukrywać, że jestem nią zachwycona! :)

Moja ocena: 6

Serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzyjny!

2010-05-12

Wampir Vittorio, Anne Rice

Skończyłam czytać tą powieść dosłownie przed minutką i doszłam do wniosku, że muszę ją tutaj opisać, by wszystkie wrażenia/spostrzeżenia i emocje nie uleciały ze mnie w trackie snu. Tak więc macie/będziecie mieć przed sobą 'gorącą' relację z przeczytanej, kolejnej już z serii "Nowe Kroniki Wampirów", autorstwa niesamowitej Anne Rice (szkoda tylko,że nie założyłam tego bloga wcześniej, by móc opisać innej jej powieści, które również bardzo lubię!). Za nim jednak przejdę do sedna sprawy, krótka notka biograficzna o samej autorce :)
***
Anne Rice (ur. 4 października 1941 w Nowym Orleanie jako Howard Allen O'Brien) - autorka głównie literatury grozy. Druga córka Irlandczyków, Katherine i Howarda O'Brien. Autorka bestsellerowego cyklu Kroniki wampirów, który wywarł duży wpływ na subkulturę gotycką. Pisała także pod pseudonimami Anne Rampling oraz A.N. Roquelaure. Żona poety i malarza Stana Rice'a, matka pisarza Christophera Rice'a.
***
"Wampir Vittoro", opowiada historię młodego, szesnastoletniego zaledwie chłopca, żyjącego w XV-wiecznej Italii, zafascynowanego obrazami malarzy z Florencji dotkniętych, jak żaden jeszcze bohater powieści Anne Rice. Vittorio został wystawiony na trudną próbę, owładnięty rządzą zemsty na 'demonach', które bezceremonialnie wtargnęły do potężnego zamku jego ojca i wyrżnęły w pień wszystkich jego mieszkańców, pozostawiając tylko jego przy życiu. Demoniczna piękność, Ursula opęta jednak jego młodzieńcze serce, jej obraz podążał za nim wszędzie. Cóż biedny, młody Vittorio ma zrobić? Zaufać zranionej duszy i dumie, która nakazuje mu pomścić swego ojca, matkę rodzeństwo, których głowy tulił po niesamowitej rzezi, której był świadkiem, czy dziwnym porywom serca, które pożąda i łaknie bladolicej Ursuli?
Tego dowiecie się już sami. Powieść jest nasycona obrazami wczesnorenesansowych miast włoskich, pełna życia i barw. Niesamowita przygoda pełna zaskakujących momentów, aniołów i przecudnych chrześcijańskich reprodukcji renesansowych mistrzów. Jedynym mankamentem tej powieści może być jej długość- jest stanowczo ZA KRÓTKA! :) I kończy się tak nagle, bez jakiegokolwiek uzasadnienia...
Niemniiej polecam, bo naprawdę warto :)
Moja ocena: solidne 5! :)
Follow