Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polski zespół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polski zespół. Pokaż wszystkie posty

2013-11-13

100 Day Song Challange. Day 21, 22, 23, 24, 25.

Lista stu piosenek na każdy dzień, kryteria: klik
Przybierająca na sile jesienność, doprowadza moją bezsenność do poziomu mistrzostw olimpijskich: ile jeszcze zdołam przeżyć bez snu? Druga doba idzie. W międzyczasie miliony różnych spraw do załatwienia, nadrabianie wszelakich braków, spełnianie marzeń, realizacja planów i twarde stąpanie po ziemi, by zapracować na powodzenie i zadowolenie. Nieodłączną towarzyszką mojej małej niedoli, jest oczywiście muzyka... a w dzisiejszym zestawieniu:

Dzień 21: Piosenka z imieniem w tytule.
Tutaj problemy raczej być nie będzie, jedna z moich ulubionych piosenek/coverów:


Charyzmatyczna para, utalentowani muzycy, którzy od pierwszego usłyszenia, skradli moje serduszko.

Dzień 22: Piosenka, która trwa więcej niż 7 minut.
Ostatnie z odkryć, strasznie energetyczny zespół:


Ich utwory od samego początku przypadły mi do gustu, a ten jest najdłuższym z tej płyty :)

Dzień 23: Piosenka bez słów.

Nic na to nie poradzę, że moja miłość do soundtracków jest wielka. Bogata, ścieżka dźwiękowa, doskonale wpasowuje się w temat tego dnia :)

Dzień 24: Dobra piosenka z lat 70tych.
Szanuję i kocham starą, dobrą Budkę Suflera, niemalże się na niej wychowałam. Wielki sentyment pozostał po dziś dzień :)

Dzień 25: Piosenka, o której zagranie poprosisz DJ’a na imprezie.
Ciężki wybór, bo zazwyczaj nie proszę DJ'ów o nic i rzadko bywam na tego typu imprezach, zdecydowanie wolę koncerty... ale jeśli miałabym coś wybrać, pewnie wybrałabym zespół i piosenkę, z którą mam miłe wspomnienia:







2013-10-28

100 Day Song Challenge. Day 6, 7 & 8.

Lista stu piosenek na każdy dzień, kryteria: klik


Kilka dni minęło zanim się obejrzałam. Dni wypełnionych po brzegi. Zawsze zastanawiam się, kiedy ja wreszcie się wyśpię i kiedy w końcu odpocznę... ale jak to powiedział mój przyjaciel, najwidoczniej wcale nie chcę odpoczywać... Coś w tym musi być ;)

Kolejne dni tego wyzwania, naniosły kilku nowych trudności. Jak tu bowiem wybrać nową piosenkę, skoro codziennie odsłuchuję co najmniej kilka nowości, które zapadają mi w pamięć. Jak tu wybrać tylko jedną ulubioną piosenkę (ulubioną od zawsze, czy od jakiegoś, bliżej nieokreślonego czasu/momentu w życiu)? I jak tu wybrać piosenkę, którą kiedyś się lubiło, a dzisiaj stroni się od niej i przysparza się o krwawienie uszu, gdy tylko się usłyszy, choćby fragment tej piosenki? Ale jednak jakoś się udało. Zobaczcie sami (i posłuchajcie):

Dzień 6: Nowa piosenka.
Wybór tej piosenki zawdzięczam znajomemu, który dosłownie przed chwilą wrzucił ją na swoją tablicę. Spodobała mi się do tego stopnia, że postanowiłam się nią z Wami podzielić:


Bardzo sympatyczne, ambientowe dźwięki, panów z UK.

Dzień 7: Jedna z Twoich ulubionych piosenek.
Postanowiłam przedstawić Wam moją ostatnią, najświeższą, ulubioną piosenkę:


Podesłane przez przyjaciela. Opanowało mój umysł, serce i ciało od pierwszych minutek i tak zostało... i chyba zostanie na dłużej. Replay'owana non stop w odtwarzaczu.

Dzień 8: Piosenka, którą kiedyś lubiłeś/aś, a teraz jej nie lubisz.
 Ciężki orzech do zgryzienia, naprawdę. Jest kilka zespołów i wykonawców, którzy przestali być jakoś specjalnie lubiani. Powinno to być proste zadanie, a jednak nie było.


Po prostu: czasy Ich Troje przeminęły. Przestałam ich słuchać z nastaniem czasów gimnazjalnych. I po dziś dzień jakoś nie wracam do tych piosenek, nie mam po co ;)

PRYWATA.
Jak zdążyliście zauważyć, ankieta została zamknięta.

Twoje autorskie zdjęcia
  7 (63%)
Zapowiedzi książkowe/filmowe/muzyczne
  0 (0%)
Więcej postów dotyczących Twojego życia
  5 (45%)
Więcej relacji z ciekawych miejsc/wydarzeń
  4 (36%)

Liczba głosów do tej pory: 11 

Cieszę się, że aż tyle osób wzięło w niej udział (dziękuję!), dzięki Wam, wiem już, że kolejne posty będą bardziej osobiste (wyłączając te recenzenckie, oczywiście), zabiorę Was do ciekawych miejsc i pokażę kilka swoich prac. Daliście mi pewność, że takowe posty się przyjmą :)

Jeszcze raz dziękuję kochani! Szykuję również jesienny konkurs, ale to niebawem! 

2013-10-23

100 Day Song Challenge. Day 3 & 4.


Lista stu piosenek na każdy dzień, odpowiadająca tym kryteriom.  


Wiedziałam, że wytrwanie w tym wyzwaniu będzie ciężkie, dlatego przepraszam za wszelkie potknięcia, ale nie zawsze jestem w stanie publikować posty wówczas, kiedy powinnam. Tak też zdarzyło się z dniem wczorajszym, dzisiaj postanowiłam to nadrobić. Bez zbędnych wstępów:

Dzień 3: Piosenka, która przypomina ci noc poza domem.
Bardzo ciężko wybrać mi jedną taką piosenkę. Zważywszy na to, że muzyka towarzyszy mi cały czas, w każdej prawie minucie mojego życia... przywołam jednak na ten przykład piosenkę ze szkolnej dyskoteki, jeszcze w gimnazjum. Jest to pierwsza piosenka, która przyszła mi do głowy. Stary hicior, który zawsze sprawia, że czuję miłe motylki w brzuchu i przypomina mi się moja pierwsza miłość ;)


Kolejny dzień:

Dzień 4: Piosenka, którą pamiętasz, której słuchali Twoi rodzice
Tutaj problemu aż takiego być nie będzie, zważywszy na to, że zawsze z moim ojcem, czasem również mamą, wieczorami oglądaliśmy Wideotekę Dorosłego Człowieka. Byłam zakochana w tym programie, uwielbiałam oglądać te stare teledyski i słuchać tych nieznanych mi, czasem wykonawców. Czułam się wtedy jakbym choć przez chwilę znalazła się w tych czasach, w których dana piosenka została nagrana. Cudowne uczucie zrozumienia zmian zachodzących w muzyce i w stylu kręcenia wideoklipów, pomieszana w zachwycie nad liniami melodyjnymi i głosami wokalistów i wokalistek. A piosenka, która zawsze będzie mi się kojarzyć z rodzicami, najwcześniejsza, którą od nich usłyszałam jest:



Przypominam o ankiecie, w górnych, prawym rogu :)

2013-08-22

Lecznica Stałych Doznań, Moje trudne dziecko (2011)

Dzisiejszy dzień stał się dniem wypełniony przez muzykę. Nowo odkryty zespół zrobił na mnie tak duże wrażenie, że postanowiłam napisać Wam o nim i o tej płycie kilka słów.

Kilka słów o zespole z ich strony na lastfm
Lecznica Stałych Doznań to nie tylko zespół muzyczny. To zespół nowych zewnętrznych przeżyć, mających na celu “aktywować” nowe przeżycia wewnętrzne. „Dzięki nim uzyska się podstawowe zrozumienie, że rzeczywistość, jaką widzimy (czyli zawierająca indywidualny świat każdego z nas), nie jest czymś raz na zawsze ustalonym, jedynym i absolutnym. Istnieje wiele rzeczywistości, a każda z nich stanowi wyraz innego poziomu świadomości osoby doświadczającej.” 

Strona zespołu: http://www.c20h25n3o.com 


Jest to pierwszy longplay w historii zespołu, można by rzec, że debiut. Wydana w 2011 roku, chyba nie odbiła się szerokim łukiem w świecie polskiej muzyki, nie jestem tego pewna. Nie zmienia to jednak faktu, że płyta, sama w sobie zawiera tak dużo przeróżnych dźwięków, mnogość aranżacji, psychodeliczne teksty piosenek, doskonałe przejścia i dziwne (ale nie rażące) połączenia międzygatunkowe. 

O Albumie
Wytwórnia: Lecznica Stałych Doznań
Długość: 11 utworów
Czas trwania: 48:55


Lista utworów

1 [Pierwszy Kontakt z Dźwiękiem] 3:11
2 Kanibalizm Naszych Czasów 6:21
3 Cirrus 4:24
4 Synestezja I 1:39
5 Synestezja II 3:45
6 Izo TV 8:28
7 po Drugiej Stronie Lustra 5:41
8 Autopsja I 3:04
9 Autopsja II 2:34
10 Świadek 5:41
11 Baranek Dolly 4:07

W typowej dla mnie recenzji zaznaczyłabym gwiazdką utwory, które stały się moimi ulubionymi, jednak z tą płytą jest zasadniczy problem: nie ma ani jednej piosenki, której nie lubię w znacznym stopniu. Jestem zachwycona płytą, rzadko się trafia, bym była jakąś płytą zachwycona do aż takiego stopnia.

Nie jest to jednak płyta dla wszystkich. Jest trudna w odbiorze, lekko dołująca, zajmująca dużą część naszej uwagi i po prostu nie da się jej słuchać w samochodzie czy do czytania książki. Jest to płyta z pogranicza rocka progresywnego z elementami (pokuszę się o takie sformułowanie  jednakże jestem świadoma, że nie do końca odpowiada ono prawdzie) poezji śpiewanej. Liryczność tekstów, ich chaotyczność może właśnie takie rozwiązanie sugerować.

Jest to płyta, która potrafi słuchacza wprowadzić w stan zadziwienia, słucha się jej kilka godzin, a ona nadal potrafi zaskoczyć, odnajdujemy w niej co rusz to nowe elementy. Zauważamy więcej.

Bez dłuższych wstępów dwa utwory do przesłuchania:

"Pierwszy Kontakt z Dźwiękiem"

"Autopsja II"


Oceńcie sami i napiszcie, co o tej płycie, czy podanych powyżej utworach myślicie :)
Moja ocena: 5


Follow