1. Z babcią Polcią i bratem, Sławkiem; 2. Z tatą i mamą.
Pierwsze co robię wstając rano z łóżka to włączenie laptopa, a następnie odpalenie energetycznej i pobudzającej muzyki (jeśli nie zaśpię i mam na to wystarczająco dużo czasu);
Pochodzę z małej, mazurskiej wioski liczącej ok. 300 osób;
Od pięciu lat mieszkam we Wrocławiu, gdzie znalazłam swój własny, mały świat.
Uwielbiam wyzwania i lubię przełamywać swoje słabości.
Od szóstej klasy piszę wiersze, jeden z nich został nagrodzony wyróżnieniem w 2007 roku w konkursie organizowanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Szczytnie, nosi tytuł "Antymateria" (tutaj do przeczytania)
1. Z Julianem, 2. Z Izą, 3. Zdjęcie by Mirek, 4. Zdjęcie by moja siostra.
Kocham koty. Od dziecka wychowywałam się z kotami i psami, ale do dziś dzień, koty zajmują w moim serduszku najwięcej miejsca;
Kocham konwenty i różnego rodzaju imprezy, kocham te wspomnienia i inspiracje;
Jestem zbieraczem (zbierałam dosłownie wszystko), który aktywnie z sobą walczy, by przestać nim być, oczyścić swój pokój i myśli od nadmiernego bagażu;
Ostatnio najbardziej zapętlona piosenka w moim foobarze:
I od tej pory, niechcący zostałam fanką Adama Lamberta ;)
Praca zajmuje mi coraz więcej wolnych chwil, nie oczekuję już, że to wyzwanie będzie się pojawiać z taką systematycznością, chyba że ustawię tryb automatycznego dodawania notek... ;)
Dzisiaj mam do zaprezentowania, trzy kolejne dni, a same odpowiedzi na te dni, sprawiły mi niesamowitą przyjemność, bo przypomniały kilka miłych chwil, nawet jeśli same piosenki, w pewnym sensie, miały wydźwięk dosyć negatywny, ogółem.
Dzień 14: Piosenka z dobrym teledyskiem.
Kocham teledyski, niektóre z nich są kilku minutowymi arcydziełami filmowymi, opowiadają historie, urzekają pięknem zdjęć (wybaczcie, skrzywienie niemalże zawodowe ;p), są takie, które naprawdę głęboko wrzynają nam się w nasze dusze, nie tylko za sprawą bliskiej nam piosenki. Ciężko było, ale zdecydowałam się na:
Kocham teledysk, odkąd tylko obejrzałam go w tv kilka lat temu. Jeden z tych, parafrazując mojego przyjaciela, Piotra, "telebłysków", o których się nie zapomina :D (i tak, wiem, znowu Ville Valo ;p)
Dzień 15: Piosenka, której nienawidzisz.
Mogłabym wyliczać godzinami, niemalże. Są to wszystkie piosenki z gatunku disco-polo, po prostu nie potrafię słuchać danego utworu z tego gatunku dłużej niż kilka sekund. Nie czuję nic, oprócz nieziemskiego znużenia i chęci zwrócenia zawartości żołądka i krwawienia uszu. Ale ostatnio jedna piosenka prześladowała WSZYSTKICH i to WSZĘDZIE:
Ta piosenka nie wniosła w moje życie nic, poza chęcią mordu na każdej osobie, która ustawiła sobie refren tej piosenki za dzwonek telefonu... DOŚĆ. Z niechęcią sobie o niej dzisiaj przypomniałam ;p
Dzień 16: Piosenka, którą lubisz, ale nie lubią jej Twoi znajomi.
Miałam zamiar znowu podać kolejną piosenkę ukochanego HIM'a, ale postanowiłam pokazać Wam zespół, który bardzo lubię. Nie wszyscy jednak moi znajomi tolerują i zespół, i tę piosenkę:
A ja po prostu kocham żywiołowość wszystkich członków zespołu. Widziałam ich na żywo na tegorocznym Impaccie i jestem zachwycona. Jeden z lepszych koncertów, na jakim byłam. Hayley niesamowity, maleńki wulkan energii. Uwielbiam kobietę :D
A jaka jest Wasza najbardziej znienawidzona piosenka? :D
Minęło troszkę zbyt dużo czasu od ostatniego tego typu postu, w końcu trzeba nadrobić zaległości. Ale zanim przejdę do zestawienia, pewnie zauważyliście pojawienie się nowego formularza komentarzy, sławnego Disqus. Myślałam nad nim już jakiś czas, doszłam do wniosku, że to zdecydowanie usprawni pojawianie się komentarzy i dyskusje, które być może na blogu się rozwiną. Najfajniejsze w tym nowym social-mediowym wynalazku jest to, że o każdej odpowiedzi na swój komentarz możecie zostać powiadomieni. Miłe, prawda? :) Blog zmienia się, jak widać, ale i ja się zmieniam. Mam kilka nowych pomysłów, o których pewnie niedługo się dowiecie ;) A tymczasem, wracam do zestawienia.
Dzień 9: Melodia przypominająca dzieciństwo
Bez zbędnych wstępów, ukochany po dziś dzień utwór, jak i wykonawca (pamiętam ten dzień jak dziś, miałam może z pięć lat, a na tvp 2 właśnie został puszczony klip tego cudownego pana, siedziałyśmy razem z mamą i oglądałyśmy; mama potem wiele mi o tym wykonawcy opowiedziała, okazało się bowiem, że to jeden z jej ulubionych; pamiętam to jak dziś...)
Jedna z najbardziej wzruszających mnie piosenek ever. Kocham i kochać będę po wsze czasy.
Dzień 10: Piosenka z jednego z Twoich ulubionych albumów (co to za album?)
Trudne pytanie, szczerze powiedziawszy... ale postanowiłam wybrać coś w miarę świeżego (o tym albumie słów kilka tutaj), w czym zasłuchuje się niemalże codziennie od kilku miesięcy:
Przejmująca muzyka, piękna piosenka, niesamowity teledysk... No, kocham.
Dzień 11: Piosenka artysty, który Ci się podoba/przyciąga cię.
Mhm, będę monotematyczna. Mimo iż już z tego wyrosłam, nie mogę powiedzieć, że przestał mnie, Ville Valo już całkowicie przyciągać - gdybym napisała coś podobnego kiedykolwiek, uprasza się o walnięcie mnie w głowę patelnią za wierutne kłamstwo.
Jedna z ulubionych, z poprzedniej płyty. Om nom nom nom.
Dzień 12: Piosenka zmarłego artysty.
Podesłał mi ją właśnie mój przyjaciel, Julian z http://liter---atka.blogspot.com/ i jestem zachwycona. I kompozycją i umiejętnościami. Piękne.
Dzień 13: Ulubiony cover (wiesz kto śpiewa oryginalną wersję?)
I znowu będzie HIM'owo, nic na to nie poradzę, że kocham ich wersję piosenki Chrisa Isaaka, "Wicked Game":
A jeśli już jesteśmy przy coverach, nie mogę się nie podzielić tym artykułem. Czy wiecie np., że piosenka Cindy Lauper, "Girls just wanna have fun" jest coverem? :D
Kilka dni minęło zanim się obejrzałam. Dni wypełnionych po brzegi. Zawsze zastanawiam się, kiedy ja wreszcie się wyśpię i kiedy w końcu odpocznę... ale jak to powiedział mój przyjaciel, najwidoczniej wcale nie chcę odpoczywać... Coś w tym musi być ;)
Kolejne dni tego wyzwania, naniosły kilku nowych trudności. Jak tu bowiem wybrać nową piosenkę, skoro codziennie odsłuchuję co najmniej kilka nowości, które zapadają mi w pamięć. Jak tu wybrać tylko jedną ulubioną piosenkę (ulubioną od zawsze, czy od jakiegoś, bliżej nieokreślonego czasu/momentu w życiu)? I jak tu wybrać piosenkę, którą kiedyś się lubiło, a dzisiaj stroni się od niej i przysparza się o krwawienie uszu, gdy tylko się usłyszy, choćby fragment tej piosenki? Ale jednak jakoś się udało. Zobaczcie sami (i posłuchajcie):
Dzień 6: Nowa piosenka.
Wybór tej piosenki zawdzięczam znajomemu, który dosłownie przed chwilą wrzucił ją na swoją tablicę. Spodobała mi się do tego stopnia, że postanowiłam się nią z Wami podzielić:
Bardzo sympatyczne, ambientowe dźwięki, panów z UK.
Podesłane przez przyjaciela. Opanowało mój umysł, serce i ciało od pierwszych minutek i tak zostało... i chyba zostanie na dłużej. Replay'owana non stop w odtwarzaczu.
Dzień 8: Piosenka, którą kiedyś lubiłeś/aś, a teraz jej nie lubisz.
Ciężki orzech do zgryzienia, naprawdę. Jest kilka zespołów i wykonawców, którzy przestali być jakoś specjalnie lubiani. Powinno to być proste zadanie, a jednak nie było.
Po prostu: czasy Ich Troje przeminęły. Przestałam ich słuchać z nastaniem czasów gimnazjalnych. I po dziś dzień jakoś nie wracam do tych piosenek, nie mam po co ;)
PRYWATA.
Jak zdążyliście zauważyć, ankieta została zamknięta.
Twoje autorskie zdjęcia
7 (63%)
Zapowiedzi książkowe/filmowe/muzyczne
0 (0%)
Więcej postów dotyczących Twojego życia
5 (45%)
Więcej relacji z ciekawych miejsc/wydarzeń
4 (36%)
Liczba głosów do tej pory: 11
Cieszę się, że aż tyle osób wzięło w niej udział (dziękuję!), dzięki Wam, wiem już, że kolejne posty będą bardziej osobiste (wyłączając te recenzenckie, oczywiście), zabiorę Was do ciekawych miejsc i pokażę kilka swoich prac. Daliście mi pewność, że takowe posty się przyjmą :)
Jeszcze raz dziękuję kochani! Szykuję również jesienny konkurs, ale to niebawem!