2012-04-24

30 dni z książką; dzień drugi.

Dzień drugi: książka, którą lubisz najmniej.

W poprzednim poście pisałam, o książce, którą lubię najbardziej. Paradoksalnie, najmniej lubioną książką jest również książka Anne Rice (nie licząc wielu wciskanych na siłę lektur, które kazano nam czytać w złym czasie i miejscu, i tak naprawdę, do końca zniechęcając; nie potrafię do tej pory przekonać się do niektórych z nich), jednej z moich ulubionych pisarek. Przyznam szczerze, że rzadko się tak dzieje: zazwyczaj książki, nawet najbardziej mnie nużące, w jakiś sposób nie wzbudzają we mnie aż takiej niechęci. Ale nie ta: "Wyzwolenie Śpiącej Królewny". Nie dotrwałam do jej końca. Znudziła mnie. Zbyt brutalna i monotonna. Nie wiem, czy kiedykolwiek ją dokończę ;)



A wy macie jakieś książki, których naprawdę nie lubicie?

2012-04-23

30 dni z książką; dzień pierwszy.

Już jakiś czas temu zauważyłam poruszenie na wielu blogach związane z akcją: 30 dni z książką. Zainteresowało mnie to na tyle, że postanowiłam się przyłączyć do niej. Postaram się codziennie, przez trzydzieści dni, dodawać post w tematyce:


Dzień 1 - Twoja ulubiona książka
Dzień 2 - Książka, którą lubisz najmniej
Dzień 3 - Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła
Dzień 4 - Książka, która przypomina Ci o domu
Dzień 5 - Książka non-fiction, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność
Dzień 6 - Książka, przy której płaczesz
Dzień 7 - Książka, przez którą trudno przebrnąć
Dzień 8 - Mało znana książka, która nie jest bestsellerem, a powinna nim być
Dzień 9 - Książka wielokrotnie przez Ciebie czytana
Dzień 10 - Pierwsza książka przeczytana przez Ciebie
Dzień 11 - Książka, dzięki której zaraziłeś się czytaniem
Dzień 12 - Książka, która tak wycieńczyła Cię emocjonalnie, że musiałeś przerwać jej czytanie lub odłożyć na jakiś czas
Dzień 13 - Najukochańsza książka z dzieciństwa
Dzień 14 - Książka, która powinna się znaleźć na obowiązkowej liście lektur w szkole średniej
Dzień 15 - Ulubiona książka traktująca o obcych kulturach
Dzień 16 - Ulubiona książka, którą sfilmowano
Dzień 17 - Książka, którą sfilmowano i zrobiono to źle
Dzień 18 - Twoja ukochana książka, której już nie można kupić
Dzień 19 - Książka, dzięki której zmieniłeś zdanie na jakiś temat
Dzień 20 - Książka, którą byś poleciła osobie o wąskich horyzontach myślowych
Dzień 21 - Książka, która przyniosła Ci wielką przyjemność, ale wstydzisz się przyznać, że ją czytałaś
Dzień 22 - Ulubiona seria wydawnicza
Dzień 23 - Ulubiony romans
Dzień 24 - Książka, która okazała się jednym wielkim oszustwem
Dzień 25 - Ulubiona autobiografia / biografa
Dzień 26 - Książka, którą chciałabyś przeczytać, a jeszcze nie jest napisana
Dzień 27 - Książka, którą byś napisała, gdybyś umiała
Dzień 28 - Książka, której przeczytania bardzo żałujesz
Dzień 29 - Autor, którego omijasz
Dzień 30 - Autor, którego wszystkie książki czytasz

Akcja, sama w sobie jest naprawdę interesująca. Dzięki niej możemy poznać siebie nawzajem znacznie lepiej (nie tylko jako osoby, ale również nasze gusta i guściki), ale i sami siebie.

Dzień pierwszy: moja ulubiona książka.

Ciężko mi jest tak naprawdę wybrać jedną. Jest ich, przynajmniej kilka. Po dłuższym namyśle jednak, opowiem Wam o jednej z moich ukochanych książek, z którą wiąże się dość specyficzna historia. "Wywiad z wampirem", Anne Rice to książka, którą czytałam już kilka razy. Zaczęło się od egzemplarza wydrukowanego z e-book'a przez ciocię mojej przyjaciółki Doroty, jeszcze w gimnazjum. Pamiętam doskonale tą książkę, podzieloną na dwie części (łatwiej można było je zszyć zszywaczem) w tekturowej, szaro-brunatnej okładce. Prawie dwieście stron na szybko wydrukowanej książki stało się najlepszym przyjacielem na mroźne, styczniowe (? co do tego być pewna nie mogę, pamięć mnie już zawodzi w tym wieku xD) wieczory. Pamiętam doskonale mój zachwyt. Wtedy dopiero pokochałam Wampiry, Anne Rice- klimat jej książki. I od niej zaczęły się poszukiwania następnych... To były czasy! ^^

2012-04-15

Do czego może służyć jeszcze książka?

Ostatnimi czasy lubuję się w przeglądaniu strony: http://www.junk-culture.com/, gdzie na wyżej postawione pytanie zdaje się odpowiadać co drugi post: z książki można zrobić wszystko!
Książka, oprócz swojej kreatywnej i artystycznej zawartości, może posłużyć jako budulec, np. iglo:

źródło:  http://www.junk-culture.com/2012/04/book-igloo.html#more

Książka, równie dobrze, jak do czytania może, jak się okazuje służyć również jako budulec karoserii pojazdu obronnego własnej budowy:

źródło: http://www.junk-culture.com/2012/04/weapon-of-mass-instruction.html#more

Dla osób, które tak, jak ja pasjonują się fotografią, perełka: książko-aparat!

źródło: http://www.junk-culture.com/2012/04/bibliophiles-camera.html#more

Książka może być też inspiracją dla artystów, przykładem są te książki, troszkę cięższej wagi:

źródło: http://www.junk-culture.com/2012/04/literature-heavyweights.html#more
(tak, to są cegły imitujące książki!)

Książka w kulturze zyskuje nowe znaczenie, szkoda tylko, że tak mało ludzi jeszcze zauważa jej piękno wewnętrzne, składające się z liter, zdań... może kiedyś się wreszcie to zmieni? :)

A wy znacie jakieś przykłady innego wykorzystywania książek? :)

2012-04-10

Niepewne dni, Philippe Besson

Od liceum fascynowała mnie postać Artura Rimbauda, poety-ekscentryka, który swoimi wierszami wzbudzał jednocześnie zachwyt, ale i obrzydzenie. Historia opowiedziana w "Niepewnych dniach" z perspektywy siostry poety daje nam całkowicie inny obraz: poety-człowieka. Człowieka, który, tak jak każdy z nas błądzi i za swoje pomyłki i nietrafne decyzje musi zapłacić... Fikcyjny pamiętnik Isabelle staje się swoistym pomnikiem ku czci człowieka, nie poety.

Philippe Besson (ur. 26 stycznia 1967 w Barbezieux-Saint-Hilaire) – francuski pisarz i krytyk literacki, wcześniej również prezenter telewizyjny. Z wykształcenia prawnik.

Ukończył wydział prawa w École supérieure de commerce w Rouen, od 1989 zamieszkał w Paryżu gdzie początkowo pracował jako prawnik i nauczał prawa pracy. Przez sześć lat pracował z Laurence Parisot pełniąc funkcję szefa działu personalnego i sekretarza Francuskiego Instytutu Opinii Publicznej. Pózniej pracował w RZL T-Online France Club Internet.
Jego przygoda z pisarstwem sięga 1999, kiedy to po lekturze wspomnień weteranów wojennych postanowił spróbować pisać beletrystykę. Pierwszą powieścią było „Pod nieobecność mężczyzn”, która została opublikowana w 2001 i nagrodzona Emmanuel-Roblès. Druga powieść „Jego brat” wydana w 2001 była nominowana do Prix Femina i zekranizowana w 2003 przez Patrice Chéreau (film otrzymał nagrodę Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszego reżysera na Festiwalu Filmowym w Berlinie). W 2002 ukazała się powieść „Jesienia”, za którą Besson otrzymał nagrodę literacką Grand Prix RTL-Lire w 2003. Po sukcesie wydanej w 2003 powieści „Chłopiec z Włoch” (nagrody Prix Goncourt i Prix Médicis) Philippe Besson postanowił poświęcić się wyłącznie pisarstwu. W 2004 ukazała się powieść „Niepewne dni” poświęcona schyłkowi życia Artura Rimbauda.

Tłumaczenie: Anna Trznadel-Szczepanek 
Tytuł oryginału: Les Jours fragiles 
Seria/cykl wydawniczy: Kalejdoskop 
Wydawnictwo: MUZA 
Data wydania: 2005 (data przybliżona) 
ISBN: 9788373197145 
Liczba stron: 160


Pamiętnik Isabelli obejmuje okres od środy 22 maja do soboty 14 listopada 1891 roku. Jest to zapis burzliwych wydarzeń z życia rodziny: chory i kaleki brat, po wielu trudach wraca do rodzinnego domu. Nie jest to jednak spotkanie, które radowałoby wszystkich. Dawne żale nie dają o sobie zapomnieć, a niechęć własnej matki do syna jest aż nader oczywista. Stan Artura ulega ciągłym zmianom. Tylko Isabelle ciągle przy nim czuwa. Czuje, że to jej obowiązek. Pragnie spędzić z bratem jak najwięcej czasu, w końcu w czasie jej młodości nie było jej to dane. I to właśnie ona jest tą osobą, która jest z nim aż do końca...

"Niepewne dni" to fikcja w czystej postaci, poparta naukowymi badaniami. Wszystkie fakty dotyczące Artura są mniej lub bardziej, rzeczywiste. Odczucia Isabelli, jej słowa przejmują człowieka i mrożą krew w żyłach, ale... są jakby wyjęte z kontekstu, niepełne. Czegoś im brakuje, czegoś brakuje tej opowieści. Może realizmu? Brakuje mi opisów miejsc, w których się znajdują. Nie ma klimatu tamtych lat, wieku XIX... i to chyba najbardziej mi przeszkadzało w tej książce. Nie potrafiłam się w nią w pełni wczuć...

Za mało też było dla mnie samego Artura, nastawiłam się, bowiem na więcej faktów z życia tego poety. Niestety dostałam tylko strzępki informacji. Mimo to, dobrze bawiłam się czytają "Niepewne dni", ale nie wiem, czy sięgnę po inne książki tego autora.

Jeżeli kogoś, tak jak mnie fascynuje postać Artura Rimbauda, ta książka dostarczy rozrywki, dzięki całkiem innemu spojrzeniu na postać poety. Pomysł, jak najbardziej trafny- niestety, nie do końca wykorzystany.

Moja ocena: 4-

2012-04-06

Pięć, Marika Krajniewska

Ta niepozorna książeczka (tu doskonale sprawdza się porzekadło: nie oceniaj książki po okładce!), niestandardowych rozmiarów (w formie kwadratu), z nostalgiczną okładką zaskoczyła mnie swoją treścią, treścią, która potrafi zapaść na dłużej w ludzkiej pamięci i... sercu. Pozytywnie zaskoczona, czytałam z zapartym tchem, ani na moment nie przystając... 

Marika Krajniewska urodzona w Petersburgu, z wykształcenia tłumaczka, z zamiłowania dziennikarka, autorka powieści „Papierowy Motyl”. Lawiruje na pograniczu dwóch kultur – polskiej i rosyjskiej. Ma na swoim koncie wygraną w konkursie literackim miesięcznika Pani na najpiękniejsze opowiadanie o miłości. O jej opowiadaniu Janusz L. Wiśniewski powiedział: „Kiedy je przeczytałem, przestałem na chwilę oddychać…”. Jest laureatką konkursu literackiego organizowanego przez Oświęcimskie Centrum Kultury w roku 2009 „Pisanie jest dobre na chandrę”. Absolwentka Warsztatów Kreatywnego Pisania Polskiej Akademii Nauk. Mama, żona, pisarka… W listopadzie 2009 założyła własne wydawnictwo.

Wydawnictwo: Papierowy motyl
Data wydania: 2011
ISBN: 9788362222292
Liczba stron: 188


"Pięć" to tomik zawierający osiemnaście opowiadań. Osią główną opowiadań, i tym co je jednocześnie łączy, jest tematyka wojenna. Czasem wojna, jej ogrom i przerażająca siła występują na pierwszym miejscu, stając się niemalże bohaterem głównym danego opowiadania. Innym razem, kolejny tekst nawiązuje tylko luźno do wojny. Każde z nich jednak tworzą ze sobą spójną całość- studium psychologiczne ludzkich emocji, przeżyć, historii...

Bohaterami opowiadań są Polacy, Rosjanie nawet Grecy- każdy z nich został dotknięty przez los, każdy posiada tajemnice skrzętnie ukrywane. Niezależnie od wydarzeń, których są świadkami i jednocześnie uczestnikami- są tylko ludźmi. Cierpią, zagubieni podejmują decyzje, których niekiedy żałują i wstydzą...
Niesamowicie przykuwające uwagę opowiadania. Pełne, nie tylko przemocy, okrucieństwa ale też nadziei i ludzkiej dobroci. Czytając te opowiadania, wstrzymywałam oddech, nieruchomiałam- przed oczami, bowiem miałam obrazy z opowiadań. Słowa wniknęły we mnie i sprawiły, że stałam się 'naocznym' świadkiem wydarzeń, o których przed chwilą czytałam... Będąc na uczelni, czy w kawiarni, czekając na znajomą, ukradkiem ocierałam łzy. Rzadko kiedy płaczę, podczas czytania książek- chyba, że są naprawdę przejmujące i sugestywne.

Polecam.

Moja ocena: 5


Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję! :)

Follow