2012-05-24

Ugrofińska wampirzyca, Noémi Szécsi

Sięgnęłam po tę książkę pod wpływem impulsu. Zaciekawiła mnie okładka, wydała mi się, bowiem miniaturowym dziełem sztuki. Nie miałam żadnych oczekiwań i może właśnie dlatego się nie zawiodłam. Czytałam tę książkę, co rusz się sama do siebie uśmiechając. Nie istnieje chyba druga tak dziwna i złożona opowieść o wampirach.

Noémi Szécsi (ur. 29 marca 1976 w Szentes), węgierska pisarka. 
Szécsi studiowała filologię łacińską i anglistykę na Uniwersytecie Loránda Eötvösa w Budapeszcie oraz na uczelni w Helsinkach. Debiutowała w 2002 powieścią "Finnugor vámpír", zgrabnie łączącą wątki z klasycznego horroru z pastiszowym obrazem współczesnych Węgier. Ukazała się ona w Polsce pod tytułem "Ugrofińska wampirzyca". Opublikowała również "A kismama naplója" ("Dziennik przyszłej mamy", 2003) oraz "A baba memoárja" ("Pamiętnik niemowlęcia", 2004) z własnymi ilustracjami.

Sięgając po tę historię ma się dziwne wrażenie, jakby słyszało się opowieść dobrej znajomej. Kultura węgierska odbija się w niej (choć pewnie to i tak namiastka klimatu budapesztańskich uliczek, knajpek czy miejsc kultury, jak i samych ludzi, charakterystycznych Węgrów) doskonale wpasowując się w klimat książki.

Tłumaczenie: Justyna Goszczyńska
Tytuł oryginału: Finnugor vampir
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne
Data wydania: 2005 
ISBN: 8389755246
Liczba stron: 270

"Ugrofińska wampirzyca" to opowieść o Jerne Volta-Ampere. Opowieść ta, podzielona na dwie części główne opisuje (kolejno) życie Jerne, jako śmiertelniczki oraz życie po śmierci. Sama Jerne jest narratorką swojej powieści. Pod rządami wiekowej i lekko despotycznej babki-wampirzycy, próbuje odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Zaczyna pracę w małym wydawnictwie i całym sercem poświęca się pisaniu bajek o zwierzętach (to są jedne z najfajniejszych fragmentów w książce)- marzy, bowiem o ich wydaniu. Przez splot dziwnych i niekiedy tajemniczych wydarzeń, Jerne umiera. Odradza się jako wampir, dopiero kilka dni po swojej śmierci. Płynąca w niej wampirza krew (do końca pochodzenie Jerne nie jest znane, nawet samej bohaterce) przypomina o sobie, gdy zaczyna dręczyć ją głód. W oko wpada jej młoda poetka, O. ...

Zaskoczyła mnie ta książka. Zaskoczyła do tego stopnia, że nadal nie potrafię zebrać myśli. Jest w niej coś niepokojącego, ale i zarazem fascynującego. Spisana w sposób ironiczny, pełen czarnego humoru. Niekiedy z dystansem. Główna bohaterka nie jest stereotypową kobietą, od samego początku zaznacza, jak bardzo nienawidzi ludzi. Jej bajki są pełne cynizmu i z pewnością nie są przeznaczone dla dzieci. Świat, w którym żyje jest pomieszaniem współczesności i całkiem obcej krainy, gdzie wampiry chodzą za dnia i niewiele różnią się od ludzi (wampiry po prostu inaczej się odżywiają). Nie są silniejsze ani szybsze, potrafią nabić sobie siniaka czy guza a nawet upić. Całkiem inne przedstawienie wampirzej natury bohaterki, przywodzi mi na myśl ciemną stronę człowieka- jego wady. W mistyczny i owiany tajemnicą sposób ukazana zostaje prawda o człowieku. Człowieku pełnym ułomności. Człowieku zagubionym, pełnym stereotypów.

"Ugrofińska wampirzyca" to powieść, od której ciężko się oderwać. Specyficzny styl pisarski autorki buduje klimat, a postacie naszkicowane są trafnie. Każde z nich ma własną, unikatową osobowość, która może wzbudzić w nas na zmianę sympatię albo antypatię.

Osobiście, polecam. Zwłaszcza tym, którzy lubią poszukiwać czegoś zupełnie innego w literaturze, ale ostrzegam: wchodzisz do tego świata na własną odpowiedzialność! (może być tak, że wcale Ci się nie spodoba, czytam o niej różne opinie, od skrajności w skrajność) :)

Moja ocena: 5

14 komentarzy:

  1. Hmmm, zaintrygowała mnie Twoja opinia, poszukam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj :) ciekawi mnie Twoja ocena :)

      Usuń
  2. Kiedyś zaczęłam czytać, ale odłożyłam po kilku stronach. Już nawet nie pamiętam dokładnie dlaczego. Ale Twoja recenzja zachęca mnie, żeby sięgnąć i sprawdzić, jak tym razem mi się spodoba ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to po prostu nie ten czas i nie to miejsce? Czasem też tak mam z książkami :) Po prostu muszę emocjonalnie do nich dojrzeć xD

      Usuń
  3. Brzmi bardzo ciekawie dzięki Twojej recenzji! Jeśli naprawdę taka jest to i mnie przypadnie do gustu :) Tego jestem pewna. Teraz tylko muszę ją zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki o wampirach i innych tego typu istotach omijam szerokim łukiem . Po przeczytaniu Sagi Zmierch i kilku części Domu Nocy takie książki mi się znudziły. Zapraszam do mnie.

      Usuń
    2. Anne18, książki, które czytałaś NIE BYŁY o wampirach, tylko o wampiriątkach, czymś co nie powinno nosić miana 'wampir' :P a tak na serio, klasyczne historie o wampirach są znacznie ciekawsze :)

      Usuń
    3. Miqa, podesłałabym Ci tą książkę, ale niestety wypożyczyłam ją z biblioteki :< widziałam jednak, że na Weltbildzie kosztuje zaledwie 11 zł! :)

      Usuń
  4. Wampiry, wampiry... Mam nadzieję, że ta książka okaże się lepsza od tych niektórych pseudo-utworów o krwiopijcach, jakie miałam okazję czytać w swoim życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem inna. Co prawda wampiry nie różnią się w niej zbytnio od ludzi, ale przynajmniej nie "świecą" w słońcu ;))

      Usuń

Follow