2012-03-29

Muffiniarnia, ul. Szewska 27-27A

Lokalizacja: ul. Szewska 27-27A, 50-139 Wrocław
Godziny otwarcia: Pon.-Pt. 8:30-20:00
Sob.-Nd. 12:00-20:00
Oferta: wyroby cukiernicze (muffiny, cupcake's), kawa, soki i przepyszne koktajle (np. o smaku Kinder Bueno!)
Klimat: na myśl przywodzi mi kawiarnie lat 60'tych.          
Zalety: Przepyszne ciastka, doskonałe koktajle i kawa! Przystępne ceny.
Wady: nie zauważyłam!
Ocena:5/5                                                     
Post miał się ukazać wieki temu, ale niestety nie miałam czasu, ani chęci... Na szczęście, mój czas wypełniały podróże po Wrocławiu (prawie tak samo szczelnie, jak czytanie książek i studiowanie!), do miejsc, które znam i już uwielbiam, ale też i do takich, w których byłam pierwszy raz... Na pierwszy rzut idzie, moja ulubiona i pierwsza we Wrocławiu Muffiniarnia! :)



Codziennie mijam Muffiniarnię, gdy zmierzam na uczelnię. Za każdym razem zatrzymuję wzrok dłużej. To miejsce przyciąga mnie z niesamowitą siłą. Wchodząc tam nie można oderwać wzroku od wnętrza. Kolorowa ściany, skromnie urządzone wnętrze, kolorowe fotele i białe stoliczki i szafki- wszystko to stwarza iluzję całkiem innego świata, do którego smutki i wszelkie kłopoty nie mają wstępu! Można w tym miejscu odpocząć, spotkać się z przyjaciółmi i bardzo miło spędzić czas. Bardzo miła obsługa i pozytywne nastawienie do klienta. Zresztą zobaczcie sami:

Ciasteczkowy potwór z nadzieniem Kinder Bueno <3

Latte.



Bardzo duży wybór ciastek, muffinków.






Muffiniarnia przy ulicy Szewskiej stała się jednym z moich ulubionych miejsc. Doskonałe nie tylko na towarzyskie spotkania, ale i również na samotne wieczory z książką! :)


Znacie, lubicie? :)



2012-03-24

TOP 10: Dziesięciu ulubionych bohaterów filmów i seriali.



Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięciu ulubionych bohaterów filmów i seriali.  Pomysłodawczynią jest, oczywiście, Kreatywa :)
 

I kolejny ranking, który sprawia mi nie lada problem, ale i jaką przyjemność! :) Jestem zapaloną kinomaniaczką, a od czasu do czasu i serialomaniaczką. Zwłaszcza, gdy dany obraz posiada w swojej obsadzie bohaterów charakterystycznych, troszkę ironicznych i pełnych wad :) Naprawdę lubię tych wszystkich łobuzów i niegrzeczne dziewczęta. (może dlatego, że mi do nich baaardzo daleko xD)
Bez zbędnych monologów, mój ranking prezentuje się tak:

Han Solo, nie można nie lubić tej jakże barwnej postaci, trzech ostatnich części "Star Wars" :) Uwielbiam jego łobuzerski uśmiech i poczucie humoru ^^





Sweeney Todd, pełen mroku, nostalgii i cierpienia. Doskonała kreacja aktorska, doskonały głos i kostiumy. 





Mr Big, nieważne, że zranił Carrie niezliczoną ilość razy we wszystkich seriach "Seksu w wielkim mieście", bez niego ten serial nie byłby tak pasjonujący i wciągający :)





Chuck Bass, niepoprawny, romantyczny i niegrzeczny. Bardzo lubię każdą jego wersję. Od intryganta, po romantycznego kochanka. Niesamowite urozmaicenie każdego odcinka "Plotkary" :)





Max i Michael, odkąd tylko pierwszy raz, wieki temu (byłam wówczas chyba w podstawówce jeszcze!) obejrzałam pierwszy odcinek "Roswell", zakochałam się w tych chłopakach :) Tak różni od siebie, a jednak bardzo podobni. Uwielbiam. Po prostu.




John Carter, byłam w kinie, obejrzałam z zapartym tchem (jeden z moich ulubionych filmów, ever!) i pokochałam charakter głównej postaci. Kto nie widział, ten nie zrozumie ;)





Charlie, Alan i Jake z serialu "Dwóch i pół", uwielbiam. Zaśmiewam się do rozpuku przy każdym odcinku. Sympatyczni, charyzmatyczni i niepoprawni (zwłaszcza Charlie ^^). 





Luke z mojego ulubionego serialu "Kochane Kłopoty", prowadzi kawiarnie, zawsze ma czas dla przyjaciół, skomplikowany, pełen charyzmy i życzliwy. Bez niego serial byłby niepełny :)





To by było na tyle (troszkę ich więcej wyszło, niż liczy ranking, ale inaczej się nie dało :3), a jak wyglądają Wasze rankingi? :)



2012-03-20

Kobieta ze śniegu, Leena Lehtolainen

Kryminały nigdy nie były moim ulubionym gatunkiem literackim, co podkreślałam wiele razy. Czasem jednak się zdarzy, tak jak i w tym przypadku, że trafiam na książkę, która w jakiś sposób mnie do siebie przyciąga. I biorę taką książkę z półki (w tym przypadku bibliotecznej) nie wiedząc tak naprawdę, czego się po niej spodziewać. I bez uprzedzeń zaczynam czytać. I bez uprzedzeń zostaję wciągnięta w mroźny świat Marii Kallio, głównej bohaterki, która zostaje zmuszona do rozwiązania tajemniczego morderstwa...

Leena Lehtolainen urodzona w 1964 roku, jest krytykiem literackim i badaczem literatury oraz jedną z najpopularniejszych i najbardziej poczytnych autorek w Finlandii. Ukończyła studia na wydziale literatury fińskiej. Pisze powieści z gatunku „kobiecej powieści obyczajowo-kryminalnej”. Pierwszą jej książkę – Ja äkkiä onkin toukokuu (1976, I zaraz znowu przyjdzie maj) – wydano, gdy miała zaledwie dwanaście lat. W 1981 roku ukazała się jej kolejna powieść Kitara on rakkauteni (Kocham gitarę). Sławę i uznanie przyniosła Leenie Lehtolainen seria powieści o prawniczce i policjantce Marii Kallio. W tej serii opublikowano dotychczas siedem książek: Ensimmäinen murhani (1993, Moje pierwsze zabójstwo), Harmin paikka (1994, Cholerny świat), Kuparisydän (1995, Miedziane serduszko), Luminainen (1996, Kobieta ze śniegu), Kuolemanspiraali (1997, Spirala śmierci), Tuulen puolella (1998, Wiatr w oczy), Ennen lähtöä (2000, Przed odjazdem). Oprócz książek o Marii Kallio Lehtolainen napisała thriller psychologiczny Tappava säde (1999, Morderczy promień). W roku 2001 ukazał się zbiór jedenastu opowiadań kryminalnych Sukkanauhatyttö ja muita kertomuksia (Dziewczyna z podwiązką i inne opowiadania). Za książkę Luminainen (Kobieta ze śniegu) otrzymała nagrodę Fińskiego Stowarzyszenia Miłośników Powieści Kryminalnych. Jest również laureatką Wielkiej Nagrody Uznania Fińskiego Klubu Książki.

Tłumaczenie: Sebastian Musielak
Tytuł oryginału: Luminainen
Seria/cykl wydawniczy: Maria Kallio tom 4,Terytoria Skandynawii
Wydawnictwo: Słowo/Obraz Terytoria
Data wydania: marzec 2004 (data przybliżona)
ISBN: 83-89405-12-1
Liczba stron: 356

"W rodzinnym majątku Rosbergów mieści się ośrodek terapeutyczny dla kobiet. Właścicielka, Elina, to znana radykalna feministka i psycholog, która prowadzi w pałacyku kursy „samoobrony psychicznej” dla kobiet. Mężczyźni nie mają tu prawa wstępu. W pewien zimowy dzień ciotka Eliny zgłasza jej zaginięcie… Wśród podejrzanych są nie tylko kobiety, które w dworku znalazły schronienie – od matki wielodzietnej rodziny ortodoksyjnych protestantów po tancerkę erotyczną z Helsinek – ale również ekscentryczny poeta, który wyraźnie coś ukrywa. Śledztwo prowadzone przez Marię Kallio dodatkowo komplikuje fakt, że aresztowany przez nią psychopata ucieka z wiezienia, grożąc jej zemstą."

Ciężko mi tak naprawdę zakwalifikować tą powieść do kryminałów. Co prawda osią wszystkich zdarzeń jest sprawa morderstwa Eliny, ale tak naprawdę jest to opowieść o kobietach, ich historiach i sposobach na życie. Każda z tych opowieści niesie ze sobą dużo emocji, ale i także prawdy o nas samych, ludziach- bywamy pełni uprzedzeń, buntowniczy i delikatni. Pełno w nas kontrastów. Maria Kallio chyba najbardziej przypadła mi do gustu: niezależna, pełna uporu i popełniająca gafy, jak każdy. 
Naprawdę dobrze się bawiłam czytając tą nie-kryminalną powieść, głównie dzięki lekkości pióra autorki, zabawnym dialogom i epizodom oraz dzięki pięknym (ale zastosowanych z umiarem) opisów mroźnej zimy panującej w Finlandii, gdzie toczy się akcja książki. 

Moja ocena: 4+


2012-03-15

Słodko-gorzka ojczyzna. Raport z serca Turcji, Necla Kelek

Odkąd pamiętam, sięgam po książki, by również poznawać odległe państwa i krainy. Książki zawsze w sposób szczególny dostarczały mi wiedzę i zaspokajały wszelką ciekawość. Jednak, rzadko sięgałam po reportaże. W pewnym sensie bałam się, że moje wyobrażenie na temat danego państwa, czy miejsca na Ziemi zmieni się diametralnie. Myślę jednak, że czasem taka konfrontacja jest nieunikniona, a wręcz nawet potrzebna. Wielką radością jest odnajdywanie, dla nas nowych cech charakterystycznych państwa, miast, ludzi którzy tam żyją... Dlatego sięgnęłam po "Słodko-gorzką ojczyznę...".


Necla Kelek (ur. 1957 w Stambule), przyjechała do Niemiec jako dziesięciolatka. Jest socjolożką, w swoich badaniach zajmuje się religią i migracją. Publikuje m.in. w "FAZ", "taz" i "Emmie". Jest stałym członkiem Niemieckiej Konferencji Islamskiej, mieszka w Berlinie. Jej książki: Die fremde Braut. Bericht aus dem Inneren des türkischen Lebens in Deutschland ("Panna młoda z eksportu. Raport z o życiu Turków w Niemczech"), która sprzedała się w nakładzie dwustu tysięcy egzemplarzy, Die verlorenen Söhne ("Synowie marnotrawni") i Słodko-gorzka ojczyzna miały znaczący wpływ na toczącą się w ostatnich latach w Niemczech dyskusję na temat integracji i islamu. Jest laureatką licznych nagród m.in. Nagrody im. Rodzeństwa Schollów (2005), międzynarodowej nagrody literackiej CORINE (2006) i Nagrody im. Hildegardy von Bingen (2009).

Tłumaczenie: Elżbieta Kalinowska
Tytuł oryginału: Bittersüsse Haimat. Bericht aus dem Inneren der Türkei.
Seria/cykl wydawniczy: Reportaż
Data wydania: październik 2011 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7536-282-4
Liczba stron: 180


"Kiedy byłam dzieckiem, często wyprawialiśmy się łódką przez Bosfor do Bebek czy Sariyer na grillowane lüfery* i badisy**. Do Şile na czarnomorską plażę. Albo do Kanalicy, gdzie sprzedawano najlepszy jogurt. Bosfor należy do krainy mojego dzieciństwa, tak samo jak muzyka. Kiedy rozbrzmiewają stambulskie pieśni, jestem bezradna: opada mnie hüzün, turecki wariant melancholii, równoczesne poczucie smutku i szczęścia, zmieszane z bólem utraty. Ojczyzna została zamknięta także w muzyce."

-cytat pochodzi z książki, str. 161
"Słodko-gorzka ojczyzna..." to opowieść o utraconej ojczyźnie. O ojczyźnie, na którą się patrzy trzeźwym okiem i z dystansem potrafi ocenić. Autorka chce pokazać nam prawdziwe oblicze Turcji: jej przeszłość, ale i teraźniejszość. Wspomina często swoje dzieciństwo, które spędziła mieszkając w jednej z dzielnic Stambułu. Opowiada o swojej wędrówce ku poznaniu Turcji, do której skłoniła ją tęsknota i miłość. Turcji, która przez cały reportaż, jawić się będzie nam jako chaotyczne państwo, gdzie religia i sprawy państwowe są najważniejsze, a rodzina jest najwyższym państwowym dobrem. Brutalna rzeczywistość pomieszana jest z nierealnymi staraniami Turcji o wejście do Unii Europejskiej (nierealnymi ze względu na różnice między państwami UE a Turcją, brak demokracji i jakiejkolwiek zorganizowanej gospodarki itp.). 
Necla Kelek trzeźwo ocenia swoją drugą ojczyznę, pokazując nam jej wady i zalety. Wady ustroju panującego w państwie; wagę religii, która ogranicza prawa kobiet; gospodarki, która prawie nie istnieje, a bieda jest wszechogarniająca.
Podróż po tej prawdziwej Turcji jest bolesna, ale i fascynująca. 

Bardzo podoba mi się sposób w jaki autorka pisze o swojej ojczyźnie: wspomina rodzinę, rodzinne tradycje, potrawy gotowane w domu babki; miejsca, do których zabrała ją matka. Wielkie wrażenie wywarła na mnie również kompozycja całej książki: podzielona jest na tytułowe rozdziały i podrozdziały, które bardzo przejrzyście pokazują całą treść. 


Moja ocena: 5




______________________________
* Lüfer- ostrobok, okoniokształtna ryba oceaniczna poławiana na zach. Atlantyku, żyjąca także w Morzy Śródziemnym i Morzu Czarnym
** Badis- ryba pochodząca z Indii, w Europie hodowana głównie w akwariach jako ryba ozdobna (bojownik)
[wszystkie przypisy zaczerpnęłam z książki "Słodko-gorzka ojczyzna...", pochodzą od wydawcy polskiego]

2012-03-09

Stosik marcowy + KONKURS!

Dawno na moim blogu nie było żadnego stosika... nie dlatego, że nie kupowałam/wypożyczałam/dostawałam książek, nie... ale czas zawsze był ograniczony, a moje lenistwo spotęgowane :P Ale nadszedł dzisiejszy dzień, słoneczny, wiosenny i postanowiłam podzielić się z Wami moimi zdobyczami i prezentami :)

[kliknij aby powiększyć]

Od góry: 
 * "Słodko-gorzka ojczyzna. Raport z serca Turcji", Necla Kelek od Wydawnictwa Czarnego
* "Bóg nas nienawidzi", Hank Moody od Wydawnictwa SQN
* "Queen. Nieznana historia", Peter Hince j.w.
* "Sępy", Robert Cichowlas, Jacek M. Rostocki - zakup własny 
* "Inkluzja" , Andrzej W. Sawicki - zakup własny
* "Miasteczko Cold Spring Harbor", Richard Yates - zakup własny
* "Eremanta", Joanna Skalska od Wydawnictwa Powergraph
* "Kobieta w Lustrze", Eric- Emmanuel Schmitt od Wydawnictwa Znak Literatura Nova
* "Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof", Marisha Pessl - zakup własny
* "Koniec świata", Mark Chadbourn - zakup własny
* "Muzeum ciszy", Yoko Ogawa od Wydawnictwa W.A.B. z mojej ulubionej Serii z miotłą 
* "Jestem seryjnym mordercą" i "Pan Potwór", Dan Wells od Wydawnictwa Znak Emotikon


KONKURS!!!

A oprócz mojego stosika chciałabym powiedzieć Wam o konkursie, który organizują moje drogie M. i K. u siebie na blogu: http://bibliotekarki.blog.pl/2012/03/01/konkurs/ :)
Do wygrania jest książka "Obudzić Szczęście" (o której pisałam tutaj), macie jeszcze kilka dni, by się zgłosić, a powiem Wam szczerze, że WARTO! :D


Follow