2012-07-10

Bóg nas nienawidzi, Hank Moody

Jestem jedną z tych osób, które serial "Californication", na podstawie którego powstała ta książka, lubią, czasem oglądają i dobrze znają bohaterów, klimat panujący w każdym prawie odcinku. Nie należę jednak do grona zafascynowanych tym serialem, jestem raczej cichym obserwatorem - lubię sobie od czasu, do czasu obejrzeć odcinek serialu, ale nic poza tym. Dlaczego więc wybrałam tę książkę? Z czystej i niekłamanej ciekawości. Jaka jest to książka? Ile w niej jest serialu? I ile w niej jest z tego szalonego klimatu serialu? Muszę przyznać się, że nie mogłam się za nią zabrać. Po pierwszych kilku stronach, odłożyłam ją na dłuższą chwilę... ale gdy zaczęłam ponownie czytać, przepadłam... 
O autorze nie jestem w stanie zbyt wiele napisać. Jest on bowiem (przynajmniej wymieniony z imienia i nazwiska) postacią fikcyjną- bohaterem, zarazem serialu jak i tej powieści. 
Tłumaczenie: Maksymilian Tumidajewicz 
Tytuł oryginału: God Hates Us All
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: październik 2010
ISBN: 978-83-931575-0-1
Liczba stron: 210
Główny bohater, to młody chłopak, który za wszelką cenę chce zmienić coś w swoim życiu. Jego życie studenckie skończyło się po pierwszym semestrze, a jego kariera w gastronomii bardzo szybko stała się udręką. Po zerwaniu z nader pobudliwą i szaloną dziewczyną (która zaatakowała go nożem), postanawia wyjechać do Nowego Jorku. Gdy dostaje posadę jako diler, tzw. Twarz, jego życie zaczyna się zmieniać. Alkohol, przygodny seks i dziewczyna, dla której można zrobić naprawdę wszystko... tylko coś znowu zaczyna się psuć, coś zaczyna przeszkadzać w zdobyciu tego upragnionego szczęścia... 

Bieg wydarzeń tej książki bywa zawrotny. W jednej chwili jesteśmy na meczu koszykówki, a w następnej gonimy na przedmieścia. Życie w Nowym Jorku z pewnością do spokojnych nie należy. To jest jeden z plusów tej książki- człowiek skacząc z rozdziału na rozdział, z wydarzenia na wydarzenie nie nudzi się podczas czytania, wsiąka w świat miasta nocą. W świat, który zupełnie nie przypomina tego, który na co dzień widujemy na ulicach. Jest to świat kontrastów i sztuczności- każdy bowiem udaje. Zakładamy maski, by ukryć tożsamość, by ukryć nałóg, czy obsesję... 

Książka ta, w pewnym sensie jest doskonałym świadectwem naszych czasów. Szalonych, porywczych i buńczucznych młodych lat, kiedy wydaje nam się, że możemy wszystko. I jednocześnie jest to historia o przemianie człowieka. O dojrzewaniu do podjęcia pewnych decyzji. Okraszona ironią i sarkazmem w czystej postaci. Humor występujący w tej książce jest dosyć specyficzny, nie każdemu pewnie przypadnie do gustu.

Zaskoczyła mnie ta książka. Z początku wydawało mi się, że strzeliłam kulą w płot wybierając ją do recenzji, ale w miarę czytania moje nastawienie ulegało zmianie- znalazłam w niej pewną głębię, zaczęłam doceniać obraz jaki przede mną maluje. I zaczęło mi się naprawdę podobać.

"Mam dwadzieścia lat - zaczynam. - Mówią, że w tym wieku człowiek powinien odnajdywać swoje miejsce w świecie. Trzymam ich za słowo. Idę za głosem serca. Zajmuję się tym co mnie pociąga. Podążam tam, dokąd prowadzi mnie wanderlust."

Polecam, ale nie tym, którzy serial znają i uwielbiają- mogą się bowiem lekko zawieść, z serialowego Hanka Moody'ego  jest tu niewiele. Troszkę mniej tego jego specyficznego humoru. Niemniej jest to ciekawa pozycja, doskonała na letnie wieczory. Lekka z nutką głębi, tak jak lubię :)

Moja ocena: 4


Za egzemplarz serdecznie dziękuję!

12 komentarzy:

  1. Californication swojego czasu oglądałam sumienie i z wyczekiwaniem kolejnego odcinka, dlatego nie powiem, ale tą książkę bym z wielką przyjemnością przeczytała !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam nadzieję, że wielką przyjemnością ona się dla Ciebie okaże :)

      Usuń
  2. Tytuł przypadł mi do gustu. Jest taki... ludzki.
    Ja na (nie)szczęście nie oglądam tego serialu, i mimo to nie wiem czy sięgnę kiedyś po tą książkę. Z twojej recenzji wygląda mi na to, że jest ona trochę podobna do "Zrób mi jakąś krzywdę" Żulczyka, a jego styl i "poczucie humoru" nie przypadły mi do gustu. Możesz mi powiedzieć czy autorzy piszą podobnie czy są zupełnie inni?

    P.S Moniq używasz strasznie dużo słowa "książka", troszeczkę to wybija z rytmu czytania- przynajmniej mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serialu nie widziałam, więc może przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazję czytać w ostatnim czasie i kompletnie się zawiodłam. Może przez to, że bardzo lubię serial i samego Hanka, którego w książce było tyle, co kot napłakał. Fabuła ani trochę mnie nie wciągnęła, po prostu byłam biernym obserwatorem zdarzeń, które relacjonował główny bohater. Ale jak widać każdy odbiera dany tytuł inaczej i w sumie dobrze, bo co by nam przyszło z tego, że wszyscy lubilibyśmy to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie oglądałam serialu, więc być może w przyszłości zapoznam się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam serial, oglądałam dwa odcinki, ale tam cały czas się tylko pukali ;d
    także nie wiem czy skuszę się na książkę.

    Czyżby fanka Rasmusów ? ;>

    +dodaję do linków ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. oglądałam tylko kilka odcinków tego serialu i muszę przyznać, że rzeczywiście jest to oryginalny '' twór'' xD Co do książki nie jestem jednak przekonana gdyż najczęściej takie publikacje są lekturami słabymi napisanymi tylko dla celów komercyjnych. Zastanowię się jeszcze nad sięgnięciem po tę książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam także do siebie :)

    http://dodeski.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, ja mam pytanie małe. Czy byłabyś zainteresowana umieszczeniem w Katalogu Czytelniczym? Wystarczy tylko, że dodasz Katalog do linków i napiszesz w komentarzu bądź w mailu, żebym wpisała na listę Twojego bloga. :) Oczywiście, do niczego nie zmuszam.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam, że nie słyszałam o serialu, nie widziałam najmarniejszego odcinka. Może i szkoda? Więc wielkiego rozczarowania nie będzie, jeśli przeczytam tę książkę. Tylko... na razie mnie do niej za bardzo nie ciągnie. Nie podchodzą mi takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  11. Serialu nie widziałam, ale książka strasznie mnie zaciekawiła po twoim opisie

    OdpowiedzUsuń

Follow