2014-11-11

CUD MIÓD box - jubileuszowe pudełko

CUD MIÓD box poznałam już kilka miesięcy temu, przez czysty przypadek. Przypadło mi wówczas do gustu, bo idea pudełka ze zdrową, naturalną żywnością nęciła mnie znacznie bardziej niż wszystkie pudełka z kosmetykami. Chęć poznania firm, które na polskim rynku są mniej znane, piękny design i pudełka i samych opakowań produktów i ten, niepowtarzalny smak każdego z nich, sprawiły, że skusiłam się i zamówiłam. Nawet nie patrzyłam na to, że to jubileuszowe pudełko, nie oczekiwałam niczego poza ciekawą zawartością, a ta z kolei niesamowicie mnie ucieszyła.

Idea CUD MIÓD box'a jest prosta. Każda paczka zawiera ok. pięciu produktów wyprodukowanych w Polsce. Są to produkty naturalne, ekologiczne, często nieznane szerszemu odbiorcy i często nie można ich dostać w sklepach stacjonarnych. Większość z nich jest dostępna internetowo, część ma swoje stoiska w centrach handlowych, ale to rzadkość. Tak jak idea box'ów wypełnionych kosmetykami, o których jest w internecie bardzo głośno, CUD MIÓD box jest pomyślany jako paczka-niespodzianka. Co miesiąc znajdziemy w niej całkiem inne produkty, całkiem innych firm. 

Co znalazło się w listopadowym CUD MIÓD boxie?



Przypomina w smaku i konsystencji dmuchany ryż, którym zajadałam się często z rodzeństwem w dzieciństwie. Wyczuwalny smak gryki i słodkich migdałów, sprawia, że ta zdrowa przekąska jest naprawdę pyszna. Pewnie użyję jej testowo do musli ze świeżymi owocami.



Z tego produktu chyba ucieszyłam się najbardziej. Nigdy nie jadłam makaroników, zawsze jednak chciałam spróbować, bo mamią niesamowitą kolorystyką, prostotą i smakiem. Te zapodane przez Sucré są przepyszne. Lekkie, rozpływające się w ustach i charakterystyczne smakowo. Sucré ma swoje siedziby w Warszawie (Galeria Mokotów i Złote Tarasy) i w Łodzi (Manufaktura) i myślę, że to będzie punkt obowiązkowy przy okazji wizyty, w którymś z tych dwóch miast. 



Bezglutenowe, wegańskie batoniki od Zmiany, zmiany są wypełnione smakiem tak innym od tego, co powszechnie znamy, że przez chwile kubki smakowe wariują. Nie są to batoniki dla każdego. Nie każdemu podpasuje naturalny smak składników użytych do wyprodukowania, ale jedno jest pewne. Są bardzo energetyzujące, przynajmniej ten. Wielki plus za opakowanie, które jest piękne w swojej prostocie.



Przepyszne smoothie, bez cukru. W końcu w jakimś napoju czuję poszczególny składnik, w tym przypadku truskawkę, malinę i żurawinę. Bardzo energetyzujący napój, lekko kwaśny, gęsty, wypełniony bombą witaminową - idealny na jesienne chłody. Gdyby takich produktów było więcej w polskich sklepach (i tak zaprojektowanych opakowań!), zdecydowanie sięgałabym po nie z wielką przyjemnością. Wiedziałabym, bowiem, że dobrze wydaję każdy pieniądz. Nie dość, że smaczne, to jeszcze zdrowe! 



To jedyny produkt z paczki, którego jeszcze nie próbowałam. Czeka na specjalną okazję, która pewnie nadarzy się już niedługo. Według opisu producenta (ma swoją siedzibę w Poznaniu na ul. Jackowskiego 38, jest tam też urocza restauracyjka), wyroby, które oferują są wegańskie, "ale przede wszystkim zdrowe". Jakiś czas temu, na którymś z blogów kulinarnych, znalazłam przepis na Grusztardę, ale zwlekałam z wykonaniem, bo nawet nie wiedziałam czy podpasowałby mi smak i jak właściwie to cudo smakuje. Jak spróbuję, dam znać, ale za samo opakowanie, WYPAS otrzymuje ode mnie medal!

Dodatkowo, w prezencie na jubileusz, każda osoba, która zamówiła listopadowy box dostała takie cudo, które podbiło moje serduszko:


Drewniana podkładka pod kubeczek firmy Fandoo - jak dla mnie strzał w dziesiątkę! Już jakiś czas temu chciałam sprawić sobie taką, która będzie z drewna (ta jeszcze nim pachnie!) i będzie z motywującym, albo po prostu śmiesznym napisem. Ta jest idealna i po raz kolejny, CUD MIÓD box skradł mi serduszko swoim dopasowanie do moich potrzeb.

Ogólna ocena

Co tu dużo mówić, jestem zachwycona. I chyba swoim zachwytem i zawartością, zaraziłam współlokatorów :D Otwierając paczkę, czułam się jak dziecko podczas rozpakowywania prezentów na Gwiazdkę. Ludzie mogą mówić, że to nielogiczne, że wyrzucanie pieniędzy w błoto, że lepiej pójść do sklepu i kupić coś "normalnego", ale sam fakt ile emocji i, przede wszystkim radości, przyniosła mi ta paczka, jest dla mnie najważniejszy. Potem są produkty, w których się zakochałam i pewnie będę do nich często wracać.

Jednym zdaniem: To były jedne z najlepiej wydanych pieniędzy w moim życiu. 

Zaznaczę tylko, że nie jestem weganką ani wegetarianką, a produktami dzieliłam się ze współlokatorami i mężem, typowymi mięsożercami i większa część przypadła im do gustu. Nie szufladkowałabym więc CUD MIÓD box;'a jako paczki tylko i wyłącznie dla wegan i wegetarian. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Polecam, szczerze polecam. I dajcie mi koniecznie znać, czy znacie już CUD MIÓD box, czy już mieliście swoje paczuszki wypełnione po brzeszki?



(Pogrubione treści zawierają w sobie linki do poszczególnych stron producentów, warto zajrzeć)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Follow