Post ten miał ukazać się już jakiś czas temu... niestety, przewlekła choroba i przeprowadzka sprawiły, że publikacja oddalała się i oddalała... Dziś mija niemalże dwa tygodnie nowego roku 2014, a ja chcę Was zabrać na ostatnią podróż w zapomnianą przez niektórych już otchłań wydarzeń, emocji 2013 roku... w całkiem, zgoła innej formie. Projekt ten zabrał mi troszkę czasu, ale i dostarczył wielu radości...
***
Kalendarze, planery, wszelkiego rodzaju notatniki czy art journale są dla wielu z nas nieodłączną częścią naszego życia. Pomagają rozplanować czas, nie zapominać w zaganianym, pełnym zdarzeń dniach o ważnych terminach i datach. Są także często swoistą myśloodsiewnią, w której opisujemy nasze uczucia czy ważne wydarzenia, które chcemy utrwalić. Są skarbnicą naszych pomysłów, refleksji, myśli złapanych gdzieś pomiędzy poranną kawą a drogą do pracy czy na uczelni rozklekotanym tramwajem. Niektórzy piszą w nich wiersze, inni wypełniają szkicami, kolażami, zdjęciami... Niektórzy wypełniają kalendarze przepisami na przepyszną tartę, którą jedli u cioci na imieninach, albo przepisem na muffiny spisanym prosto z ulubionego bloga kulinarnego. Używamy ich do pracy i czysto prywatnie.
Zapraszając osoby do projektu, zdziwiłam się ile z nich nie używa tego typu notesów w ogóle (poniekąd zazdroszczę takim ludziom pamięci :D). Zaskoczyły mnie również słowa o intymności takiego kalendarza i przypomniały, że kalendarze bywają również pamiętnikami, intymnymi powiernikami naszych myśli, zbyt prywatnym miejscem zwierzeń, by móc czy chcieć się tym dzielić publicznie.
A zatem, zapraszam Was na podróż w głąb 2013 roku z perspektywy różnych osób i różnych osobowości... dość osobliwą podróż poprzez czas i charaktery ludzkie...
Zdjęcia kalendarzy/planerów/notesów w oryginalnej wersji twórcy :)
 |
| Monika |
 |
| Gaba |
 |
| Nina |
 |
| Ola |
 |
| Paulina |
 |
| Tomek |
 |
| Milena |
 |
| # planer |
 |
| # art journal'e |
 |
| # kalendarz |
 |
| Maria |
 |
| Karolina |
 |
| Anna |
 |
| Daria |
 |
| Agata |
Nasza codzienność zapisana na kartach, wcale nie musi być szara i sztampowa. Codzienność ubarwiają nam osoby i zdarzenia, które napełniają nas pozytywną energią. Przeglądając każde ze zdjęć i własne zapiski, przypominam sobie najpiękniejsze chwile... To był dobry rok, mimo wszystkich problemów :)
Rok 2013 każdy z nas zapamięta w indywidualny sposób. Powyższe zdjęcia pokazują, że nawet zwykły kalendarz potrafi być kopalnią wspomnień, którą wypełniamy w swoim własnym, niepowtarzalnym stylu. Kocham różnorodność naszych światów i jej bogactwo barw- też ją widzicie? :)
Dziękuję serdecznie każdej z osób, która wzięła udział w projekcie! To była niesamowita przygoda. Dziękuję.
***
Mój 2014 rok rozpoczęłam kalendarzowo tak:
Wierzę, że rok, który nadszedł niesie ze sobą zmiany. Piękne chwile, spełnienie marzeń, perspektywę rozwoju i nauki. Nie tylko dla mnie, ale i dla każdego z nas. Wyławiajmy z rzeczywistości piękne, energetyczne chwile, zatrzymujmy je w nas jak najdłużej.
Pięknego 2014 roku kochani! :)