2013-06-22

Wrocławskie Tanie Czytanie 20- 23. 06. 2013

Z Targami Książki we Wrocławiu jest tak, że albo ich wcale nie ma, albo są niepełne, małe i prawie nikt o nich nigdy nie słyszał. A szkoda, bo czasem można znaleźć tam naprawdę fascynujące znaleziska. To moje pierwsze Wrocławskie Tanie Czytanie (więcej informacji tutaj), zawiodłam się jednak troszkę - nie pojawiły się na nich żadne większe wydawnictwa, głównie wrocławskie. Może nie zrozumiałam idei tych targów, nie wiem. Moim małym marzeniem jest zobaczyć we Wrocławiu takie targi jakie są w Katowicach, Krakowie czy Warszawie - duże, pełne spotkań autorskich z różnymi imprezami okolicznościowymi... Przecież Wrocław też czyta, też jest miastem kultury i na kulturę kładzie duży nacisk. Nie rozumiem polityki takich małych targów - nie są one, bowiem zbyt atrakcyjne dla większości, a szkoda... 

Niemniej cieszę się, że we Wrocławiu zaczyna się coś dziać książkowego, że pojawia się coraz więcej książkowych inicjatyw, które z racji tego, że jestem Molem Książkowym (mogę wpisać to sobie już do CV? :P), bardzo mnie cieszą. A Wrocławskie Tanie Czytanie, mam nadzieję, rozrośnie się do tego stopnia, że będę mogła być dumna, że byłam świadkiem rozwoju tego typu imprezy w moim, od pięciu lat mieście :)

Krótka fotorelacja i moje małe, poetyckie zdobycze:


Wrocławskie Tanie Czytanie ulokowane jest na Placu Solnym - każdy Wrocławianin i nie tylko ten Plac kojarzy ze względu na jedne z najsławniejszych Kwiaciarek w Polsce. I trwa jeszcze dwa dni! :)





Mimo małego nagłośnienia i promocji, Wrocławskie Tanie Czytanie cieszy się całkiem sporą popularnością.


Moje zdobycze. Dwa tomiki wierszy, które kosztowały mnie w sumie siedem złotych. Bardzo jestem zadowolona. Zwłaszcza, że wracam do poezji sercem coraz częściej.

Chodzicie na takie targi? Co o nich myślicie? Byliście na takich targach we Wrocławiu i/lub w swoich miejscowościach?




9 komentarzy:

  1. Są Targi we Wrocławiu, które gromadzą większą niż te liczbę wystawców i zwiedzajacych. To Wrocławskie Promocje Dobrych Książek (http://www.wpdk.pl/index.php/wpdk). Odbywają się w klimatycznym, przepięknym miejscu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :) O nich też kiedyś pisałam :) Chodziło mi raczej o coś naprawdę na miarę TAMTYCH targów :D Ale może kiedyś się doczekam :D

      Usuń
  2. U mnie niestety nie ma takich ;( A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Buuu! A do Wrocławia tak daleko! Trójmiasto też nie szaleje z targami literackimi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Z refleksji nad Targami Książki Regionalnej SILESIANA (też we Wro) - jest problem z reklamą takich inicjatyw... A szkoda,że lepiej jest mówić w radiach czy pisać w gazetach o kolorach skarpetek, braku majtek czy o samych majtach, np. pemierowskich ;/ zamiast o takich inicjatywach.
    A potem wszyscy się dziwią i narzekają, że czytelnictwo spada, a Polacy to zmanipulowani idioci. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co? Moim zdaniem problem tkwi głębiej: organizatorzy nie wiedzą chyba jak dobrze nagłośnić taką imprezę :c

      Usuń
  5. Odwiedzam targi w Łodzi i daleko im do poziomu Warszawy. Ale lepsze to niż nic.

    OdpowiedzUsuń

Follow